You are currently browsing the category archive for the 'Podstawy Rozwoju Duchowego' category.

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Po wejściu na ścieżkę rozwoju duchowego wiele osób zauważa, iż ich życie bardzo się skomplikowało. Rzeczy już nie są tak poukładane, zaszufladkowane jak to się wcześniej wydawało, a i osiągnięcie różnych celów stało się bardziej skomplikowane. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzi na to pytanie chciałbym udzielić w tym artykule.

Nasze życie kreowane jest nieustannie przez nasze myśli – intencje. Nasze podświadomości nieustannie dogadują się między sobą kierując nas do tych miejsc, ludzi i zdarzeń, które w pełni odpowiadają naszym intencjom. Skoro to takie proste, czemu więc nasze życie to nie sielanka? Otóż nie wszystkie nasze intencje wobec nas samych są pozytywne, a wiele z nich nie jest w pełni uświadomiona, a jeszcze większa liczba ich została przez nas całkiem zapomniana – czytaj: zepchnięta do najgłębszych zakamarków podświadomości, gdzie żyją nadal swoim życiem brużdżądz nam w życiu, nazywane są negatywnymi wzorcami.

Tu istotne jest przedstawienie pewnych ważnych mechanizmów związanych z funkcjonowaniem świadomości, podświadomości i nadświadomości. Każda z Nich ma swoje zadania:

  • Świadomość – posiada świadomość rozróżniającą, potrafi rozróżniać dobro i zło, przez co chroni podświadomość przed negatywnymi wzorcami, a także posiada pamięć chwilową,
  • Podświadomość – posiada świadomość wartościującą oraz odpowiada za pamięć, dzieli rzeczy na ważne i nieważne, w jej słowniku pojęć nie ma pojęcia “rzeczy mniej ważne”, dla tego jeśli coś zapamięta, to pamięta to długo, a jeśli uzna rzecz za nieważną to o niej szybko zapomina. Kontroluje następujące rodzaje pamięci; pamięć krótkotrwałą, długotrwałą i poprzednich wcieleń. Ma też moc kreacji zdarzeń.
  • Nadświadomość – posiada Świadomość Najwyższego Dobra, wie co jest najwłaściwsze w danej chwili, a także częściowo odpowiada za to co przytrafia się nam w naszym życiu, prowadzi nas do duchowo inspirujących osób, książek, zdarzeń, a także częściowo chroni nas przed negatywnymi skutkami naszych negatywnych intencji blokując (do pewnego stopnia) ich realizację.

Ludzka osobowość kształtuje się do szóstego roku życia, tzn. do tego wieku połączenie między świadomością a podświadomością jest bardzo mocne i mechanizmy świadomości rozróżniającej są jeszcze nie w pełni ukształtowane, dla tego wszelkie niewłaściwe poglądy dotyczące świata i życia w nim, w tym wieku utrwalają się stosunkowo łatwo. Po tym okresie życia jednostka jest w stanie oprzeć się negatywnym wpływom i z biegiem lat idzie jej to coraz lepiej, jednak pod wpływem nagłych-silnych emocji lub długotrwałej koncentracji, negatywne programy mogą z dużą dozą prawdopodobieństwa zakodować się w podświadomości.

Jak łatwo zauważyć podświadomość realizuje wszystkie nasze intencje, zarówno te dobre jak i złe, wobec siebie i świata, które zebraliśmy do tej pory. Przyjmuje się, że wszelkie negatywne intencje zebrane od momentu poczęcia do szóstego roku życia obciążają do 80% działań podświadomości, a obciążenia z poprzednich wcieleń w około 10% plus-minus 2%. Pozostałe 10%, które jest w miarę nie obciążone nie pozwala nam jeszcze zwariować w tym świecie.

Gdyby tak wziąć przeciętnego człowieka, nie rozwijającego się duchowo i zacząć analizować jego życie pod kątem wszystkich obciążeń jakie posiada, a w szczególności obciążeń z poprzednich wcieleń, to dość szybko da się zauważyć, iż zdecydowana ilość karmy, którą posiada po prostu nie oddziałowywuje na niego. Działają obciążenia z dzieciństwa, najmocniejsze obciążenia karmiczne, których przed urodzeniem nie dało się wyhamować, a także zadanie karmiczne, czyli to z czym dana osoba przyszła się uporać w tym wcieleniu. Inaczej sprawa przedstawia się u osób, które rozwijają się duchowo, u nich pobudzone są wszystkie wzorce.

Paradoks ten można uznać za niesprawiedliwy – dlaczego, skoro rozwijam się duchowo, mam dostawać po d… bardziej niż inni?

Jest w tym jednak głęboka mądrość. Za tym faktem przemawiają dwie przesłanki:

  1. pobudzenie wszystkich wzorców nie pozwala nam ich przeoczyć, na ścieżce rozwoju duchowego,
  2. przeciętny człowiek nie dał by sobie rady w życiu, gdyby musiał zmagać się ze wszystkimi swymi obciążeniami. Osoby rozwijające się duchowo, pomimo aktywności całej karmy, są w stanie dać sobie z nią radę, gdyż znają metody pracy z nią.

Życie rozwojowców (określenie własne tej grupy społecznej), do momentu zajęcia się rozwojem duchowym najczęściej wyglądało tak samo jak i reszty społeczeństwa, a po … było już ciekawie, choć nie zawsze miło. Punkt ten ich życiu, w którym nieuświadomione negatywne intencje wychodzą z ukrycia, nazywa się “Przebudzeniem Karmy.” Często uaktywnienie karmy odbywało się w sposób nagły, lecz nie wszystkie techniki rozwoju duchowego prowadzą do tak gwałtownych zdarzeń. Wykorzystując to kryterium podziału możemy wyróżnić dwie grupy technik:

  1. miękkie – które pozwalają w sposób względnie łagodny uporać się ze swymi wzorcami, zaliczamy do nich:
    • wizualizacja,
    • afirmacje,
    • medytacje (niektóre techniki),
    • rebirthing
    • zabiegi z wykorzystaniem energii (bioenergii, reiki i inne)
  2. twarde – ingerują w sposób ostrzejszy w podświadomość, jednak ich zaletą jest to, że pozwalają w sposób zdecydowanie szybszy uporać się z wzorcami, zaliczamy do nich:
    • medytacje
    • terapie regresywne, np. regresing®
    • inicjacje reiki i medytacje z tą energią
    • modlitwy

Dobrze ilustruje to następujący przykład:
Mężczyzna (25 lat): „ Już dość wcześnie zacząłem interesować rozwojem duchowym. Na początku moje zainteresowanie ograniczało się do lektury artykułów i książek z tej tematyki. Później przyszedł czas na afirmacje, wizualizacje i inne techniki, które mogłem sam wykonać w domu. Potem poszedłem do mojej pierwszej pracy, która wprawdzie nie była najlepsza, ale to był czas największego kryzysu z pracą w naszym kraju, więc nie miałem specjalnego wyboru. Jednak już w tedy zaczynałem zauważać pewne wzorce powielające się w moim życiu (dotyczące przyciągania do siebie podobnego towarzystwa). Stwierdziłem, że: „Ja dalej już tak nie wytrzymam!!!” i zdecydowałem się wybrać na zajęcia Rocznej Szkoły Regresing’u. Po zajęciach, które odbyły się w sobotę i niedzielę, w poniedziałek poszedłem do pracy, gdzie na przerwie śniadaniowej dowiedziałem się, iż od przyszłego tygodnia przenoszą mnie na nowe stanowisko, które jest dużo cięższe i tylko nieco lepiej płatne. Przyczyną tak nagłej zmiany w mojej pracy było przebudzenie się karmy, a dokładniej wzorców zniewolenia i niewolnictwa. Uporanie się z nimi zajęło mi trochę czasu. W trakcie przepracowywania sobie tej karmy, kilka razy zmieniłem pracę i każda z nich była nieco lepsza od poprzedniej. Choć w sumie cała sytuacja nie należała do najprzyjemniejszych jednak teraz nie żałuję swoich wyborów, mimo wszystko warto było!!!!”

Oprócz wyżej wymienionych technik, które przyczyniają się do przebudzenia karmy (jak i innych nie wymienionych w tym artykule), istotne jest również wspomnienie o świętym popiele Wibutti, który został zmaterializowany przez Sai Babę. Zjedzenie go (ma pudrowy smak i zapach) powoduje także przebudzenie karmy, poza tym przyśpieszania on spalanie karmy.

Jak widać wkraczając na tą ścieżkę warto zdawać sobie sprawę z tego jakie wiążą się z nią wyzwania, lecz nie zapominajmy, że rozwój duchowy może dać nam wiele dobrego, o wiele więcej niż jesteśmy w stanie sobie to wyobrazić.