Aktualnie przeglądasz archiwum kategorii ‘Medytacje’.

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Uziemienie jest istotnym elementem rozwoju duchowego, a także medytacji. I choć umieszczam ten artykuł w dziale “Medytacje” to chciałbym w nim opisać całość tego procesu, nie ograniczonego tylko do tej części, jaką wykorzystujemy w medytacji.


Uziemienie (zwane również ugruntowaniem, ukorzenieniem, zakorzenieniem), analizując je z poziomu czakr jest procesem otwierania i umacniania czakry podstawy. Do funkcji czakry podstawy należy podtrzymywanie życia ciała fizycznego, myślenie realistyczne, dostarczanie do ciał subtelnych Udany – prany ziemi.

Obieg energii

W systemie energetycznym człowieka czakra podstawy jest pierwszą z głównych czakr. Jest umiejscowiona dokładnie pośrodku odległości między genitaliami a odbytem. Składa się z czterech mniejszych wirów zwróconych w dół.

Rys. 1. Muladhara – czakra podstawy.

Wchłania energię ziemi samodzielnie, a także z pomocą innych czakr zlokalizowanych w jej okolicach, a także za pomocą czakr umieszczonych na nogach, w szczególności zaś na stopach. Następnie częściowo “trawi” tą energię, tzn. rozbija na mniejsze globulki, przez co łatwiej jest przyswajalna dla wyższych czakr i część tej prany asymiluje dla siebie (odżywia się nią).

Poza wchłanianiem i trawieniem prany ziemi, kolejną istotną funkcją czakry podstawy i wszystkich podległych jej czakr jest usuwanie z ciała negatywnych energii.

Jednak nie zawsze tak jest. Procesy te mogą być w różnym stopniu zakłócone, a nawet w całości być nierealizowane, co skutkuje różnymi schorzeniami.

Kobiety/Mężczyźni

W przypadku rozwoju czakry podstawy, pomiędzy kobietami a mężczyznami występuje pewna dysproporcja. Ponieważ u kobiet czakra ta jest mocniej rozwinięta niż u mężczyzn. Ten stan rzeczy spowodowany jest koniecznością większego zasilenia ciała kobiety w pranę ziemi w okresie ciąży. Gdyż w tedy właśnie energia ta jest niezwykle potrzebna w procesie budowania ciała dziecka.

Ciąża to niezwykły czas dla kobiety, proces uziemienia jest w tedy silniejszy niż w jakimkolwiek innym okresie jej życia. Niedawno rozmawiałem z moją koleżanką, która podzieliła się ze mną tą radosną nowiną, iż z mężem spodziewają się dziecka. Opowiedziała mi o tym jak dusza dziecka weszła w nią aby połączyć się z komórką jajową, oraz o innych doznaniach związanych z ciążą. Jej opowieść uruchomiła moją pamięć poprzednich wcieleń, a dokładniej okresów kiedy to odradzałem się jako kobieta i doświadczałem tego cudownego stanu, a także mocniejszego uziemienia. Później, gdy na ten temat korespondowaliśmy opisałem jej jak odczuwałem całe to uziemienie i poniżej chciałbym zaprezentować wam ten fragment naszej korespondencji:

“Gdy jest się w ciąży następuje mocne ugruntowanie. To jest uczucie zagłębiania się, zapadania w bardzo miękkiej, ciepłej glinie. Czujesz się przy tym absolutnie bezpiecznie, spokojnie i pewnie. Czujesz ogromne wsparcie płynące od Matki Ziemi. To jest tak wielkie wsparcie, że czujesz jakbyś to nie tylko Ty była w ciąży z tym dzieckiem, ale również Matka Ziemia nosiła je w sobie razem z Tobą.”

Ugruntowanie a Psychika

Ugruntowanie to nie tylko zmiana intensywności przepływu energii w ciałach subtelnych. Czakry to ośrodki energii psychofizycznej i wszelkie zmiany w nich wywołują nie tylko skutek fizyczny, ale również mają swe odzwierciedlenie w psychice i zachowaniu człowieka.

Zakorzenienie wywołuje następujące skutki:

  • wzrost poczucia bezpieczeństwa – pewniej stąpamy po ziemi – nie tylko dosłownie, ale też w przenośni,
  • lepszą koncentracje – łatwiej jest się skupić na konkretnych rzeczach,
  • wzrost aktywności – gdyż mamy więcej energii,
  • wzrost samooceny – czujemy, że możemy na sobie polegać,
  • myślenie realistyczne – czakra podstawy jest ośrodkiem odpowiedzialnym za tę funkcję myślową,
  • myślenie materialistyczne,
  • dbałość o ciało,
  • wzrasta odporność na depresje,

Część z tych zmian jest związana również  z innymi czakrami, gdyż w system czakr jest tak skonstruowany, aby w momencie gorszej pracy jednej z nich inna mogła ją chwilowo odciążyć. Jednak zdolność wchłaniania prany ziemi ma tylko czakra podstawy.

Uziemienie a Rozwój Duchowy

Przez wszystkie lata mojego rozwoju duchowego obserwowałem pewien trend, dotyczący osób zajmujących się tym tematem, otóż przeżywały pewien cykl zachowań;

  1. pierwszym etapem był okres fascynacji i wzmożonego zainteresowania tym tematem,
  2. następnie praktykowanie różnych technik, np. joga, reiki, regresing i inne,
  3. potem przychodziła faza pewnego znudzenia tematem i poczucie, że to nic nie daje,
  4. a następnie rezygnacja z uczestnictwa w zajęciach, ucinanie kontaktów z osobami, które poznała się przy okazji i zajęcie się swoimi czysto materialnymi sprawami.

W pierwszej fazie najczęściej znajdowały się osoby, które doświadczały różnych niemiłych sytuacji, nierzadko bardzo dramatycznych i poprzez rozwój duchowy próbowały sobie pomóc. Czerpały wiedzę duchową z różnych źródeł i powoli zaczynały skłaniać się do wyboru jakiejś konkretnej metody i/lub grupy rozwoju.

Tak powoli przechodziły do fazy drugiej, w której znajdywały różne grupy rozwoju duchowego, związane z reiki, jogą, regresingiem itd., wybierały jedną z nich i rozpoczynały praktyki przez nie oferowane. W miarę swoich możliwości finansowych i determinacji osoby te korzystały z więcej niż jednej metody. Dawały one mniejsze lub większe skutki.

Po pewnym czasie, te osoby zauważały, że pewne rzeczy w ich życiu poprawiły się na plus bardziej, inne mniej, jeszcze inne były jak były, a pewna grupa ich problemów ma tendencje do pogłębiania się. Rodziło to pewne rozczarowanie do metody i/lub rozwoju duchowego. Czasami dochodziły również personalne problemy z prowadzącymi zajęcia i/lub innymi uczestnikami tych że kursów. I powoli taka osoba skłaniała się do stwierdzenia, ze to jej nic nie daje.

A to w prosty sposób prowadziło do zerwania kontaktów z danym środowiskiem osób zajmujących się rozwojem duchowym i metodą przez nie stosowaną, czasami nawet całkowitym zaprzeczeniem swojego rozwoju duchowego. Po czym osoby te skupiały się tylko na swoim materialnym życiu.

Oczywiście ten schemat nie dotyczy wszystkich osób zajmujących się rozwojem duchowym, tylko pewnej części z nich. Nie mniej jest to zauważalny trend.

Wgryzając się jednak głębiej w temat, poznając takie osoby i sam obserwując swój rozwój dostrzegam pewne prawidłowości, które skłaniają mnie do postawienia tezy, iż te osoby w trakcie swego rozwoju zaniedbały rozwój swych dolnych czakr.

O ile joga jest w miarę zrównoważonym systemem rozwoju, to inne metody powodują jednak większy rozwój górnych czakr. Nie należy się temu dziwić, gdyż górne czakry są bardziej podatne na praktyki rozwoju duchowego niż dolne. Przez pewien czas może wystąpić taka dysharmonia, ale utrzymywanie jej na dłuższą metę jest bardzo szkodliwe, gdyż może doprowadzić do nierealistycznego podejścia do życia, a w skrajnych przypadkach do utraty zupełnie kontaktu z rzeczywistością.

W Reiki już na pierwszym stopniu instruuje się adeptów, że ta energia silniej działa na górne czakry a słabiej na dolne, choć ze zgrozą muszę to powiedzieć, że niestety nie wszyscy mistrzowie o tym mówią. W pozostałych systemach bywa z tym różnie. Dobry, doświadczony nauczyciel duchowy powinien dostrzec i uświadomić swego ucznia co robi źle jeśli sam tego nie zauważa. Praktyka częściej jest taka, że póki uczeń płaci za zajęcia to znaczy, że nie ma problemu. A takie podejście mści się tak jak opisałem to wyżej.

Nie mniejszym błędem mistrzów duchowych jest odwracanie uwagi swych uczniów od energii ziemi. Namawiają na otwieranie się tylko i wyłącznie na wibracje duchowe-boskie, gdyż tylko one są najczystsze i najwyższej jakości, zupełnie nie wspominając o energii ziemi lub pomniejszając jej znaczenie. Wszechświat jest pełen różnych energii, które są nie mniej czyste i nie mniej potrzebne w rozwoju, a nawet nie cały wszechświat, skupmy się tylko na naszej planecie. Na Ziemi występuje wiele czystych i wspaniałych energii – żywiołów, przyrody, miejsc mocy itd. Schodząc na ten świat, odradzając się na Ziemi, przybywamy tu aby doświadczyć tych właśnie energii i wykorzystać je w swoim rozwoju. Dlatego jest to wielki błąd, odciągać ludzi od tychże energii.

Praktyka

Teraz, gdy wiemy jak istotnym elementem rozwoju duchowego jest uziemienie, możemy spokojnie przejść do zajęcia się praktykami ukorzeniającymi, których nie brakuje. Oto one:

Wizualizacje:

  • zapuszczanie korzeni – wizualizujemy sobie jak z czakry podstawy i czakr podeszwowych wyrastają korzenie, które wrastają w ziemię, głęboko, aż do samego jej jądra,
  • korzenie oplatające stopy – wizualizujemy sobie jak z wnętrza ziemi wyrastają korzenie, które oplatają stopy,
  • wizualizacja drzewa – wizualizujemy sobie, że jesteśmy drzewem, z nóg wyrastają  korzenie, a z rąk gałęzie.

Afirmacje:

  1. Do praktyki uziemienia możemy również włączyć afirmacje, oto kilka przykładowych:
    • Ja, …(tu wstaw swoje imię), otwieram się na energię ziemi.
    • Ja, …(tu wstaw swoje imię), otwieram się na miłość do Ziemi.
    • Ja, …(tu wstaw swoje imię), otwieram się na związek z przyrodą.
    • To dla mnie, …(tu wstaw swoje imię), bezpieczne, korzystne i przyjemne, gdy otwieram się na kontakt z Ziemią.
    • To dla mnie, …(tu wstaw swoje imię), bezpieczne, korzystne i przyjemne, gdy otwieram się na energię ziemi.
    • Ja, …(tu wstaw swoje imię), uświadamiam sobie jak korzystna jest dla mnie energia ziemi i pozwalam sobie na jej swobodne asymilowanie.
    • Jestem jednym z Tobą. (kierując naszą uwagę i wzrok na Ziemię)
  2. A także jedna fajna afirmacja, którą znalazłem na forum http://www.reiki.jun.pl/viewtopic.php?t=195 :
    • Z każdym mym krokiem odnawiam mój związek z Ziemią, z każdym mym oddechem odnawiam mój związek z Bogiem. (później wrócę jeszcze do tej afirmacji)

Formy fizyczne ugruntowania

  1. Oprócz wyżej wymienionych technik istotny jest też fizyczny kontakt z naturą, który możemy realizować poprzez m. in. spacer boso, bieganie, jogę, plewienie ogródka, wypad do lasu, zabawy z ziemią/piaskiem, lepienie z gliny, hodowla roślin, dotknięcie rękami i stopami ziemi, czy choćby zwykłe sprzątanie domu;)
  2. Do form fizycznych pracy z tematem uziemienia należy również dbałość o ciało fizyczne. Dbałość o higienę osobistą, ćwiczenia, prawidłowe odżywianie zdrowym jedzeniem, a także ubranie, które jest wygodne, ale i też modne (moje niedawne odkrycie;) ). To, że się rozwijamy duchowo wcale nie zwalnia nas z obowiązku dbania o to by nasze odzienie było estetyczne. Ono owszem, może być proste (jak np. Sai Baby), ale zawsze eleganckie;).

Powyższe formy gruntowania w większości wydawać się wam mogą banalne, jednak są ogromnie skuteczne. Zastanówmy się również nad tym jak często o nich zapominamy??? A samo gruntowanie w swej istocie sprowadza się do wyrażenia życzenia nawiązaniu kontaktu z Ziemią i otworzeniu się na niego.

Medytacja

Po przyjęciu właściwej postawy i zrelaksowaniu się w przygotowaniu do medytacji kolejnym istotnym krokiem jest właśnie uziemienie. Możemy je wykonać poprzez jedną z wyżej wymienionych technik lub wykonywać tzw. medytację w ruchu. Możemy również najzwyklej w świecie medytować na łonie natury;).

Zakorzenienie w czasie medytacji pozwala nam łatwiej utrzymać świadomość tu i teraz, a przez to wynieść więcej korzyści z medytacji, łatwiej też wejść w stan medytacji.

Efekty

Skutki uziemienia są różnorakie. Od poprawy zdrowia, samopoczucia, poprzez poprawę warunków materialno-bytowych, a skończywszy na wzroście mocy urzeczywistnienia.

Gdy zacząłem pracę z tematem gruntowania, efekty choć minimalne, zaczęły być stopniowo zauważalne, jako poprawa koncentracji, samopoczucia, wzrost samodyscypliny. Potem trafiłem na wcześniej zasygnalizowaną afirmację. Wcześniej choć dość intensywnie korzystałem z różnych technik rozwoju duchowego i w różnych analizach moje zdolności były dość wysoko klasyfikowane, a także rozwój moich czakr (głownie górnych), to nie specjalnie przynosiło to efekty. Owszem zdarzały się sny wizyjne, a także spontaniczne wizje na jawie, wyostrzyła intuicja i pojawiły się zdolności jasnoczucia, były one znacznie wyższe niż u zwykłych ludzi nierozwijających tych zdolności i niezajmujących się tematem rozwoju duchowego, ale bez rewelacji. A po trzech dniach pracy z afirmacją “Z każdym mym krokiem…” miałem sen, który chciałbym wam tu opisać.

“Śniło mi się iż byłem na indiańskiej uroczystości, inicjacji młodego chłopaka w mężczyznę, stałem z boku i obserwowałem cały rytuał. Wszyscy stali dookoła ogniska, ja również patrzyłem się na nie. Po chwili poczułem się dość dziwnie, zauważyłem dziwne plamy i pęcherze na moim ciele, które szybko, na prawym ramieniu przybrały kształt, jakby ktoś wcześniej przyciskał mi do niego sito zrobione z grubej siatki. Skóra puchła w tym miejscu jeszcze bardziej i przyjęła dziwny kształt. Podszedłem do szamana i spytałem się co się dzieje, co to znaczy, on popatrzył na moje ramie i powiedział że to moje zwierze mocy mi się objawiło – orlica. Gdy wypowiedział te słowa nastąpiła chwilowa zmiana wizji, zobaczyłem szybującego w przestworzach orła, a gdy ten obraz znikł i znów popatrzyłem na swoje ramię, skóra na tych pęcherzach zabarwiła się i wyglądało to rzeczywiście jak obrazek orła wykonany przez Indian z różnobarwnych koralików. Tak o to poznałem moje zwierze mocy.”

Po tym śnie, za każdym razem gdy pracowałem z tą afirmacją śniły mi się sny wizyjne, dotyczące mojego rozwoju.

Powiązane artykuły:

Relaksacja, Postawa, Spacer boso

Literatura:

http://www.reiki.jun.pl/viewtopic.php?t=195

Choa Kok Sui, “Praniczne uzdrawianie kolorami”, przekład z języka angielskiego Sławomir Bubicz, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1993

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Początki opanowywania stanu medytacji są trudne i wymagają zwrócenia uwagi na liczne detale. Jednym z nich jest postawa ciała w jaką powinien praktyk medytacji przyjąć, aby osiągnąć pożądany efekt. Jednak “nie wszystko złoto, co się błyszczy” i nie wszystkie pozycje ciała są wskazane przy wykonywaniu tej praktyki.

Asany Królewskie

Największy wkład w rozwój medytacji, jako praktyki duchowej mają hinduizm i buddyzm. I to właśnie z Dalekiego Wschodu przyszła do nas nauka na jej temat.

W Jodze najbardziej zalecanymi postawami (hind. asana) są dwie, zwane asanami królewskimi, tj.:

  • pozycja lotosu
  • stanie na głowie

Postawy te przyjęto wiernie i naucza się je powszechnie na kursach jogi, medytacji. Nie jest to jednak słuszne, gdyż obie niosą ze sobą konkretne zagrożenia.

Pozycja lotosu, jak wykazały badania naukowe, u osób rasy białej (europeidalnej) jest szkodliwa dla stawów. Wynika to z różnic w budowie stawów biodrowych, która jest nieco inna, niż budowa stawów hindusów.

W książce pt. “Trzecie oko”, która stanowi zbiór wykładów Osho dotyczących rozwoju czakry trzeciego oka i zdolności jasnowidzenia, asana – stanie na głowie – została ostro skrytykowana. Zdaniem Osho stanie na głowie poprzez odwrócenie położenia czakry podstawy powoduje (w skutek działania siły grawitacji) ruch energii kundalini w dół przez sushumne i otwarcie czakr głównych. Jest to pożądany efekt, lecz jego skutkiem ubocznym jest uszkodzenie komórek mózgowych odpowiadających za inteligencję.  Według Osho są to najdelikatniejsze z komórek nerwowych tworzących mózg i rozwój głupoty.

Inne pozycje

Do innych pozycji nie wskazanych w trakcie praktykowania medytacji należą:

  • leżenie,
  • krzyżowanie nóg i rąk.

Leżenie również zostało skrytykowane przez Osho, twierdząc, iż w tej pozycji energia przepływa równomiernie, przez co utrudnia skupienie skupienie, jest ono wręcz niemożliwe w tej pozycji. Z mojej osobistej praktyki mogę stwierdzić, iż jest to prawda, gdy leżę bardzo trudno jest mi się skupić na wybranym temacie, a o medytacji niewspominając.

Z kolei krzyżowanie nóg i/lub rąk jest klasyczną pozycją obronną, przy której nie tylko staramy się nie tylko chronić ciało fizyczne, ale powodujemy skupienie aury ciał subtelnych, wyniku tego staje się ona gęstsza i mniej przepuszczalna dla energii, również pozytywnych.

Właściwa pozycja

Najwłaściwszą pozycją dla osób rozpoczynających praktykę medytacji wydaje się być siedzenia na krześle z nieskrzyżowanymi rękami i nogami. W tej pozycji zarówno energia boska jak i ziemska mogą byś swobodnie wchłaniane w czasie medytacji i wspierać ten proces.

Otwarcie pupy

Pozycja lotosu, choć niewskazana dla osób rasy europeidalnej, niesie jednak ze sobą istotną korzyść. Otóż powoduje “otwarcie pupy”, tzn, rozciągnięcie mięśni pośladków, dzięki temu czakra podstawy ma ułatwioną możliwość wchłaniania prany Ziemi. Zwykłe siedzenie na krześle daje jednak odwrotny efekt. Można jednak uniknąć stosując ćwiczenie “otwarcie pupy”. Wykonanie go jest bardzo proste, przed siadnięciem na krzesło należy prawą ręką chwycić prawy pośladek, a lewą ręką lewy pośladek i maksymalnie rozciągnąć do zewnątrz i tak usiąść. Osiągniemy dzięki temu ten sam efekt jak przy pozycji lotosu nie wchodząc w nią.

Witam was serdecznie.

Zamieszczam poniżej tekst “Medytacji dla Polski”. Tekst ten krąży już po internecie od jakiegoś czasu. Po raz pierwszy spotkałem się  z nim bodajże pod koniec 2001 roku. I choć tekst ten był pisany na potrzeby tamtych potrzeb, to myślę, że i dziś nie stracił nic na swej aktualności. Autor tej medytacji zastrzega sobie anonimowość, której przyczyny wyjaśnia we wstępie. Ponieważ, z oczywistych przyczyn, nie miałem możliwości zapytać Autora o pozwolenie na zamieszczenie tego tekstu na moim blogu. Myślę jednak, iż sprawa jest na tyle ważna, że Autor nie obrazi się o to.

Pozdrawiam Serdecznie
Bartłomiej Jankiewicz

Autor:  Anonim

Medytacja dla Polski

Zapraszam do wzięcia udziału w Medytacji dla Polski

Motto: Każdy naród ma taką nędzę lub takie bogactwo, na jakie zasługuje!

Do Wszystkich Ludzi Dobrej Woli! Do Wszystkich, którzy wierzą, że myślą i wyobraźnią stwarzamy naszą rzeczywistość!

W ostatnim czasie mnożą się fatalne przepowiednie dla przyszłości Polski – szczególnie przyszłości ekonomicznej. Ich autorami są ekonomiści, astrologowie i jasnowidzowie. Wszyscy widzą, że jest źle, a będzie jeszcze gorzej, ale nikt nie wie, jak temu złu zaradzić. Dziś jeszcze jest to możliwe. Dziś jeszcze możemy decydować o naszej przyszłości! Być może za kilka miesięcy utracimy taką szansę, bo sprawy zajdą za daleko i przeciwstawienie się negatywnym tendencjom może przerastać nasze możliwości. Ale już dziś potrzeba dużego wysiłku indywidualnego, by realizować się w tak niesprzyjającym otoczeniu, jakie mamy obecnie! A jeszcze kilka lat temu było o wiele, wiele łatwiej! Dziś jeszcze możemy wspólnie zrobić coś dla tego kraju i jego mieszkańców.

Możemy podjąć wspólne medytacje według niżej zamieszczonej instrukcji. Jeżeli uważasz ten pomysł za szaleństwo lub głupotę, jeżeli sądzisz, że prognoz na przyszłość lub karmy, nie da się zmienić, od tego momentu nie czytaj dalej! W ten sposób pomożesz sobie i tym, którzy wierzą w możliwość dokonania zmian na lepsze.

Szansa na zmianę losu społeczeństwa pojawia się w pewnych okolicznościach historycznych. Osoby mające zdolność jasnowidzenia często ją widzą. Widzą też i drugą możliwość – katastrofę, która wynika ze zlekceważenia ostrzeżeń i zaniechania koniecznych działań. Tak np. Hrabia Saint Germain ostrzegł króla Francji, że jeśli nie wprowadzi w porę stosownych reform, wówczas straci życie, a w ślad za nim pójdzie kwiat arystokracji tego kraju. Jak łatwo się domyślić, jego pomysł został zlekceważony, wręcz wyśmiany.

Dziś stajemy w podobnej sytuacji w naszym kraju. A działania wymuszające zmiany są konieczne, jak nigdy dotąd. Nie ważne, w co wierzymy, nie ważne, jakie są nasze sympatie i antypatie polityczne! Powinniśmy mieć na względzie los tego kraju, ponieważ to w nim mieszkamy, pracujemy i rozwijamy się duchowo! Jeśli nawet nie odczuwamy boleśnie skutków postępującej nędzy społeczeństwa, to może się okazać, że za kilka lat zaczniemy płacić cenę za ignorancję. Zresztą, niektórzy z nas już zaczynają odczuwać jej skutki.

Prognoza ekonomiczna zakłada, że do roku bezrobocie może objąć ponad 25% ludzi czynnych zawodowo! Nie zakłada natomiast ulgowego traktowania ani ich, ani pracującej reszty społeczeństwa. Co więcej, za rosnący deficyt budżetowy trzeba będzie płacić w kolejnych latach! Trzeba będzie też zapłacić za poniżenie, upodlenie i nędzę milionów ludzi.

Bo oni nie widząc szans na podjęcie uczciwej pracy, będą gotowi podjąć się wszystkiego, co tylko przyniesie im szybko potrzebne do życia środki. Czy wyobrażasz sobie, co, to znaczy? Rusz głową, a dobrze ci zrobi, bo ekonomiści i astrologowie jeszcze tego nie przeczuwają! Podobnie jak jeszcze rok temu nie widzieli czarnych chmur już wtedy gromadzących się nad Polską! I niektórzy nadal nie widzą ostrzeżeń w postaci nigdy dotąd nie spotykanych w tym kraju kataklizmów!

Prawo karmy wyraźnie mówi, że ten, kto nie sprzeciwia się złu, staje po jego stronie! No i musi skonsumować owoce swojej postawy! Nie czas już asekurować się powołując się na mądre hasła w rodzaju: zaakceptuj to, co jest. Czas zaakceptować, że tym, co jest, jest również nasza moc dokonywania zmian w naszym życiu i otoczeniu! Możemy wspólnie uczynić coś, co poprawi sytuację w naszym kraju. Nawet jeśli nie prowadzimy działalności politycznej, możemy jednak wpływać w znaczący sposób na decyzje polityczne i gospodarcze. Naprawdę, nie trzeba wiele, by się to nam powiodło!

Eksperymenty przeprowadzone przez teozofów w Chicago ponad 70 lat temu dowodzą, jak potężny wpływ może mieć zbiorowa wizualizacja. Doświadczenia uczniów Śri Chinmoya czy Maharishiego potwierdzają też, że grupowa medytacja w intencji pokoju może wiele zmienić. Myślę, że nie potrzebujemy importować do kraju tysięcy medytujących mnichów, że możemy uzyskać bardzo dobre wyniki wykorzystując nasz własny potencjał. Dodatkową korzyścią będzie to, że sami przyzwyczaimy nasz umysł do poprawy jakości życia.

A więc do dzieła!

Tekst ten przedstawiam w formie anonimu, aby ludzie zawistni nie pogarszali swojej karmy odrzucając go ze względu na nazwisko autora. Mam jednak uwagę: jeśli nie akceptujesz go w całości lub w części, nie zmieniaj go!!! Nie dopuszczaj się fałszerstwa i nie pogarszaj swej karmy! Lepiej go zignoruj. Nie waż się też podpisać pod nim jako autor!

Medytacja dla przyszłosci Polski

Uwagi wstępne:
1. Jeśli nie wierzysz, że to coś może zmienić, nawet nie czytaj tego tekstu, gdyż twoja niewiara pogłębi tylko zwątpienie słabych i wątpiących.
2. Pod żadnym pozorem nie wolno wizualizować, która opcja polityczna zwycięży w wyborach! Jedyne, co wolno, to wyobrażać sobie, że władzę mają uczciwi i kompetentni fachowcy!
3. Nie wolno wizualizaowć, że ktoś zostaje ukarany za doprowadzenie Polski na skraj ruiny. Nie wolno, ponieważ wszyscy – mimo woli – mamy w tym udział.
4. Poniżej podaję instrukcję do wizualizacji.

Należy ją przemyśleć, dopracować część
1. według własnych pomysłów, spisać, dodać w całości
2. i ewentualnie
3. część poniżej zamieszczonego tekstu, nauczyć się na pamięć i powtarzać w medytacyjnym stanie świadomości, bądź przynajmniej w relaksie, przez co najmniej 3 tygodnie!

Wizualizacja ma kilka punktów:

1. Poprawa własnego, indywidualnego losu (tu nie wtrącam się w szczegóły); powinna objąć wizję swego lepszego funkcjonowania w społeczności i w systemie ekonomicznym (np.: zarabiam dużo i z łatwością, stać mnie na wszystko, prowadzę interesy z miłymi i kompetentnymi ludźmi, którym dobrze się powodzi, przyjmuję pieniądze od ludzi, którzy mnie kochają i chętnie płacę im za ich wysokiej jakości usługi, towary. Itp.). Dostrzegam szansę odniesienia sukcesu, dobrego zarobkowania i wykorzystuję tę szansę. Ważne: jestem przebojowy, niepowtarzalny i mam do zaoferowania coś, za co inni dobrze mi płacą!

2. Poprawa w kraju: Czuję się bezpiecznie na myśl o przyszłości kraju, ponieważ władzę mają w nim uczciwi i kompetentni fachowcy! Wyobrażam sobie, że Sejm i Rząd wprowadzają reformy ułatwiające życie wszystkim ludziom. Reformy te ułatwiają i upraszczają podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej. Zwiększają szanse zarabiania pieniędzy. Doskonale działają punkty informujące o potrzebach gospodarczych regionów i całego kraju. Do społeczeństwa płynie uczciwa informacja o tym, co warto produkować i jakie usługi świadczyć.
Wzrasta jakość informacji przekazywanych przez środki masowego przekazu. Zwiększa się zyskowność produkcji rolnej, a rolnicy z łatwością sprzedają owoce swej pracy. Żywności jest pod dostatkiem. Żywność jest wysokiej jakości, w związku z tym wielu importerów zagranicznych zabiega o kontrakty na polskie płody rolne. Poprawia się gospodarka kraju. Z zagranicy przychodzi coraz więcej intratnych zamówień Coraz więcej ludzi znajduje satysfakcjonującą pracę i satysfakcjonujące ich płace. Firmy prosperują coraz lepiej, dają lepszą produkcję i są coraz bardziej zyskowne. A pracownicy mają coraz większy udział w zyskach swych firm, co zachęca ich do lepszej pracy. Zauważa się przyśpieszony obrót pieniądza. Zmniejsza się bezrobocie i zmniejszają obciążenia związane z indywidualnymi podatkami i wpłatami na ubezpieczenia. Powstaje system ubezpieczeń społecznych promujący osoby podejmujące ryzykowną lub mało zyskowną, a niezbędną działalność gospodarczą.
Jednocześnie wzrasta zasobność budżetu państwa, czemu sprzyja ograniczenie zbędnych wydatków i zwiększenie się wpływów. Dzięki temu budżet stać na finansowanie badań naukowych, szkół, kultury i zdrowia. W miastach i na wsiach powstaje coraz więcej nowoczesnych obiektów mieszkaniowych, o wysokim standardzie. Coraz więcej komfortowych ośrodków zdrowia i szpitali o wysokim standardzie. Poprawia się komunikacja miejska oraz autobusowa i kolejowa miedzy miejscowościami. Coraz więcej osób stać na wyjazdy, wycieczki, wczasy i wypoczynek. Nasze kurorty przyciągają też coraz więcej zagranicznych turystów i wczasowiczów, których fascynują polskie zabytki, obyczaje, krajobrazy, czyste środowisko naturalne i obiekty turystyczne. Dzięki temu do kraju napływa coraz więcej pieniędzy.
Ponieważ ludziom łatwo o pracę i o uczciwy zarobek, to ulice i parki stają się bezpieczne. Bezpieczne stają się samochody, domy i mieszkania. Czuję, że Polska to kraj nieograniczonych możliwości. Kraj, w którym jest miejsce i dla mnie. Polska to kraj, w którym mogę dobrze i z przyjemnością zarabiać realizując swoje plany i marzenia. Cieszę się, że żyję w tak pięknym, bezpiecznym i świetnie prosperującym kraju.

3. Zakończenie: Wyobrażam sobie, jak dobrze mi żyć w Polsce, w której coraz lepiej powodzi się większości społeczeństwa. I mnie też się powodzi coraz lepiej. Z łatwością realizuję swoje plany. Czuję się bezpiecznie na każdym kroku. Czuję, że jakość mojego życia systematycznie wzrasta. Korzystam z podnoszącego się poziomu życia społeczeństwa.
Czuję, że stać mnie na to. A ponieważ wiele wnoszę w budowanie lepszej przyszłości Polski i mojej firmy, to zasługuję na to, by korzystać z profitów. W związku z tym moje zarobki rosną w sposób satysfakcjonujący. Cieszę się życiem, zdrowiem, bogactwem, oraz rosnącymi perspektywami, jakie mam żyjąc w tym kraju. Cokolwiek się zdarzy w wyniku tej wizualizacji, niech służy najlepiej Najwyższemu Dobru mojemu i innych.

Przekaż ten tekst swoim znajomym, którzy potrafią medytować!

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Przygotowywując się do medytacji nieodzowne jest rozluźnienie ciała, gdyż tylko w tym stanie można medytować. Podczas medytacji nie ma nic bardziej rozpraszającego niż dyskomfort jaki odczuwa ciało, rozprasza on myśli i uniemożliwia skoncentrowanie się na medytacji.

Poniżej podaję opis procedury relaksacji, którą stosuję osobiście już od kilku lat. Powstała ona na bazie moich doświadczeń z technikami relaksacyjnymi.

Pierwszym elementem relaksu jest właściwy oddech, powinien być on spokojny, głęboki. Mnie najszybciej rozluźnia oddech z przerwą między wdechem a wydechem i wydechem a wdechem, w którym wydech jest dwa razy dłuższy niż wdech. Oddycham tak sobie przed rozpoczęciem rozluźniania ciała kilka razy. Ten rodzaj oddechu sprawdził się u mnie, ale są też i inne sposoby, które podaję poniżej, mogą one sprawdzić się u was:

  1. Oddychanie proste – wdech trwa tyle ile wydech, bez przerw między nimi, oddychaj tak kilka minut, bez przerw na bezdech. Przy wydechu natychmiast zwalniaj naprężenie i wypuszczaj z siebie powietrze z jednoczesnym huh (nie jest to słowo, lecz dźwięk przydechowy).
  2. Hiperwentylacja – jest to seria szybkich wdechów i wydechów, bez przerw między nimi, która maksymalnie powinna trwać 5 minut.
  3. Dwadzieścia połączonych oddechów – zrób cztery średnie wdechy i wydechy oraz piąty głęboki wdech i wydech. Ten cykl powtórz cztery razy.

Następnym krokiem jest rozluźnianie ciała, w tym momencie oddycham już tak jak chce tego moje ciało:

Tekst Procedury – Powiedz na głos, a najlepiej tylko w myślach:

Teraz, gdy odliczę od pięciu do jednego będę całkowicie rozluźniony i spokojny, wejdę w stan relaksu.
5…
4…
3… powoli rozluźniam się i uspokajam, wchodzę w stan relaksu,
2…
1… Jestem już całkowicie spokojny i rozluźniony, jestem w stanie relaksu.

Rozluźniam moje palce u stóp…
Rozluźniam moje stopy…
Rozluźniam moje kostki…
Rozluźniam moje łydki…
Rozluźniam moje kolana…
Rozluźniam moje uda…
Rozluźniam moje pośladki i podbrzusze…
Rozluźniam moje biodra…
Rozluźniam mój brzuch…
Rozluźniam moje plecy…
Rozluźniam moje łopatki…
Rozluźniam moją klatkę piersiową…
Rozluźniam moją szyję i kark…
Rozluźniam wszystkie moje mięśnie przykręgosłupowe…
Rozluźniam moje barki i ramiona…
Rozluźniam moje łokcie…
Rozluźniam moje przedramiona…
Rozluźniam moje nadgarstki…
Rozluźniam moje dłonie…
Rozluźniam moje palce u rąk…
Rozluźniam moją żuchwę…
Rozluźniam moje usta…
Rozluźniam moje policzki…
Rozluźniam mój nos…
Rozluźniam moje uszy…
Rozluźniam moje oczy…
Rozluźniam moje czoło…
Rozluźniam skórę głowy…
I rozluźniam wszystkie pozostałe mięśnie mojego ciała…
Jestem już całkowicie spokojny i rozluźniony, jestem w stanie relaksu.
Mój relaks pogłębia się jeszcze bardziej, jestem coraz bardziej spokojny i rozluźniony, wchodzę w medytacyjny stan umysłu.
Gdy odliczę od pięciu do jednego wejdę w stan medytacji.
5…
4…
3… Powoli wchodzę w medytacyjny stan umysłu
2…
1… Jestem już w medytacji…

Po wykonaniu tej procedury powinieneś czuć przyjemne zwiotczenie mięśni ciała. Jeśli nie, to warto powtórzyć jeszcze raz całą procedurę, nawet dwa-trzy razy.

Niektórzy autorzy zalecają, aby w trakcie wykonywania podobnej procedury, do wyżej przeze mnie opisanej, przy każdej wymienionej części ciała napinać ją i rozluźniać, co ma ułatwić relaks. Być może w ich przypadku jest to skuteczne, jednak u mnie powodowało tylko narastanie napięcia. Warto jednak spróbować choć raz coś takiego spróbować celem sprawdzenia czy jakoś może to pomóc w relaksacji.

Relaksacji nie da się zrobić na siłę ani w pośpiechu, gdyż zmuszani się i/lub pośpiech powodują tylko jeszcze większe napięcie.

Obecnie relaks za pomocą tej metody udaje mi się osiągnąć w ciągu 5-10 minut, jednak na samym początku zajęło mi to prawie godzinę. Jeśli ktoś nie ćwiczył wcześniej w jakikolwiek sposób relaksacji, to tyle właśnie czasu może zająć całkowite rozluźnienie, a nawet i więcej, bo ciało jeszcze nie jest przyzwyczajone do tego stanu. Jednak każda kolejna próba osiągnięcia relaksu będzie coraz łatwiejsza, coraz szybsza. Ideałem jest osiąganie relaksu zawsze, gdy skupi się oddech i świadomość na punkcie Hara (dwa palce poniżej pępka). Ja jednak jeszcze nie doszedłem do takiej biegłości, ale gdy to osiągnę, to podzielę się z wami moimi doświadczeniami jak tam dojść ;) . Pamiętajcie, że w relaksie częstość ćwiczeń i cierpliwość są kluczem do sukcesu.

Pozdrawiam

P. S.

Na koniec ciekawy cytat z książki Jack’a Angelo „Twoja Uzdrawiająca Siła”.

„Rozluźnienie, oprócz tego, że jest podstawowym warunkiem wymaganym w procesie uzdrawiania, jest także samo w sobie uzdrawianiem, ponieważ pozwala zrównoważyć wszystkie energie ciała.”

Literatura:

Andrzej Bednarz, „Medytacja w teoria i praktyka”, Wydawnictwo Studio Astropsychologi, Białystok 2002, Wydanie II
Jack Angelo, „Twoja Uzdrawiająca Siła” Wydawnictwo Amber Sp. z o. o. Warszawa 2002, Wydanie I

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Cechy Urzeczywistnienia – rozwijane na poszczególnych czakramach wiążą się z funkcjami czakr. Ich pełne urzeczywistnienie nie gwarantuje oświecenia, ale jest jego niezbędnym warunkiem. Urzeczywistnienie to może nastąpić jedynie po całkowitym i bezwarunkowym zaakceptowaniu. Cechy te stanowią również imiona Boga i są Twoimi prawdziwymi cechami.

Poniższa tabela przedstawia cechy urzeczywistnienia, tak jak ja je odbieram.

Lp.

Czakra

Cechy
Kardynalne

Cechy Podstawowe

Cechy Uniwersalne

1

Podstawy

miłość
mądrość
moc

niewinność zdrowie spełnienie błogość bezpieczeństwo moc

czystość światłość

2

Seksu

miłość
mądrość
moc

ugruntowanie życzliwość akceptacja zgoda piękno niezależność wygoda zadowolenie przyjemność

czystość światłość

3

Splotu Słonecznego

miłość
mądrość
moc

radość wdzięczność szacunek dostatek pełnia ciepło

czystość światłość

4

Serca

miłość
mądrość
moc

szczerość ciepło radość ufność hojność otwartość przebaczenie miłość

czystość światłość

5

Gardła

miłość
mądrość
moc

spontaniczność łatwość otwartość lekkość delikatność swoboda wolność zaradność lojalność radość

czystość światłość

6

Trzeciego Oka

miłość
mądrość
moc

pewność cierpliwość bezstronność sprawiedliwość zdecydowanie spokój radość mądrość

czystość światłość

7

Korony

miłość
mądrość
moc

piękno szczęśliwość prostota prawda rzeczywistość

czystość światłość

Jak widać mój model cech różni się od powszechnie znanego autorstwa Pana Leszka Żądło. Wynika on z moich doświadczeń w tym temacie. Podstawową różnicą jest podział, w którym wyodrębniłem cechy kardynalne, podstawowe i uniwersalne.

Cechy Kardynalne, czyli miłość, mądrość i moc odwołują się do podstawowych Cech Boskich czyli Boskiej Miłości, Boskiej Mądrości i Boskiej Mocy, będących najbardziej uniwersalnymi cechami opisującymi Boga (porównaj z moim wcześniejszym artykułem „Natura Energii Reiki”). Umieszczenie ich przy każdej czakrze ma swoje uzasadnienie logiczne, gdyż wszechświat, jak również i my, wyłonił się z Boga czyli Boskiej Miłości, Boskiej Mądrości i Boskiej Mocy. Nasza struktura energetyczna, my sami, jesteśmy zbudowani tak, aby odczuwać cała swoją istotą te cechy. Oczywiście różnić się one będą, w zależności od czakry, w sposobie przejawiania. Tu dobrym przykładem empirycznym będą moje dwa doświadczenia, jedno z sesji regresingu, którą kiedyś prowadziłem, a drugie jakie wyniosłem z medytacji.

  1. W trakcie sesji koleżanka, którą znałem już od dłuższego czasu, przyznała mi się, iż ma bulimie. Dochodząc do coraz to głębszych poziomów przyczyn tej choroby w końcu dotarliśmy do rdzenia – pierwotnej intencji. Jak się okazało tą przyczyną był brak miłości do samej siebie. Od kilku miesięcy pracowałem już w tedy z afirmacją „Ja, Bartek, kocham siebie” i w momencie, gdy moja koleżanka uświadomiła sobie swoje intencje wobec siebie, ja poczułem miłość i przyjemne ciepło rozgrzewające mnie od środka, ale nie na czakrze serca ale na czakrze splotu słonecznego.
  2. Już od dłuższego czasu pracowałem z „Medytacją Miłości” zamieszczoną w książce Leszka Żądło „Jak korzystać ze zdolności parapsychicznych”, po medytacji czułem się bardzo dobrze, spokojny i radosny zaczynałem nowy dzień. Którejś soboty, gdy jak zwykle rano medytowałem, po medytacji wpadła mama i wywiązała się kłótnia w zasadzie o nic. Od razu sprowadziła mnie z wysokich wibracji na ziemie ;/. Po drodze jednak poczułem jak słowa, powszechnie uznane za wulgarne i te które określa się jako negatywne komunikaty, sprawiają mi ból, ból na gardle.

Urzeczywistniona Miłość będzie wyrażać się na każdej czakrze, jako:

  • podstawy – miłość do Ziemi, umilanie życia w materii,
  • seksu – radość ze wspólnego przebywania ze sobą, dotyku,
  • sploty słonecznego – miłość do siebie
  • serca – jedność z całym wszechświatem
  • gardła – wyrażanie i komunikowanie miłości
  • trzeciego oka – rozumienie natury miłości
  • korony – świadomość bycia Miłością

I tak przejawy wszystkich cech kardynalnych możemy odkryć na każdej czakrze.

Cechy podstawowe, reprezentują całą paletę cech osobowości różnych dla każdej czakry, w dużej mierze pokrywają się ze specyfikacją jaka stosuje L. Ż. jednak i tu dokonałem pewnych zmian, a mianowicie:

  • cecha „bezpieczeństwo” umieszczona przeze mnie jako cecha czakry podstawy jest wymieniana jako cecha czakry seksu wg L. Ż.
  • cecha „piękno” wymieniona na czakrze seksu i korony , wymieniana jest we wcześniejszej specyfikacji tylko na czakrze korony
  • cecha „przebaczenie” wymieniona na cz. serca, wymienia jest na cz. splotu słonecznego

Uzasadnienie tych zmian:

  • bezpieczeństwo jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka, umożliwiających mu egzystencje w świecie fizycznym. Również w rozwoju duchowym rozwinięcie świadomości bezpieczeństwa jest podstawowym warunkiem osiągnięcia pożądanych rezultatów.
  • piękno otacza nas zewsząd, piękno urzeczywistnia się również poprzez nas, poprzez naszą urodę. Ludzkie wzorce urody możemy podzielić na dwa rodzaje – ziemskie i boskie – piękno w kategoriach ziemskich objawia się jako atrakcyjność seksualna, natomiast w kategoriach boskich wzorce urody przypominają te, które posiadają anioły, zatarta jest granica między wzorcami męskimi a żeńskimi.
  • ośrodek serca jaki znamy powszechnie, czyli czakra serca Anahata, nie jest jedyną czakrą jaka jest związana z tym centrum. Dokładnie czakr serca jest siedem, a Anahata jest piątą w kolejności licząc od dołu (jest najważniejszą), zaś poprzedza ją czwarta czakra serca – czakra przebaczenia.

W cechach podstawowych wymienione są również cechy miłość, mądrość i moc wg L. Ż. w celach porównawczych (zaznaczone pochylonym drukiem).

Cechy Światłość i Czystość, zarówno w mojej, jak i w liście Leszka Żądło są wymienione przy każdej czakrze. Jednak w moim systemie stanowią oddzielną grupę cech, gdyż odwołują się one nie tyle do cech osobowości człowieka, a do prawidłowego funkcjonowania czakr. Urzeczywistnienie tych cech powoduje rozwój i regulację pracy czakr.

Medytacja na cechy urzeczywistnienia

Medytacja ta polega na wymawianiu nazwy danej cechy (w myśli lub głośno). Jednocześnie kładziemy dawczą dłoń (zwykle jest nią prawa) na czakramie, z którym ta cecha jest związana. Oto kolejność wykonywania: 7 czakra (korona), 4 (serce), 6 (trzecie oko), 3 (splot słoneczny), 5 (gardło), 2(czakra brzucha), 4, 1, 7. Kolejność ta jest bardzo ważna, ze względu na wzajemne połączenie czakr. Na każdej czakrze można medytować tylko nad jedną cechą naraz. Medytację tą wykonujemy tylko wtedy jeśli już wcześniej praktykowaliśmy z czakrami.

Afirmacja cech urzeczywistnienia

Podstawą afirmacji jest określenie „Ja jestem”, „Jam jest” lub „Jestem” a następnie cechę urzeczywistnienia. Najlepiej dla pracy z tymi afirmacjami jest wybrać jeden z tych trzech wariantów i trzymać się go już stale. Należy pisać bez własnego imienia, bo Twoim imieniem jest cecha urzeczywistnienia. Należy pisać wyłącznie w pierwszej osobie, bo wszyscy jesteśmy jednością i dla Boga nie ma Ty On-Ona. Dla Boga wszystko to „Ja”

Pisać można 20 razy dziennie jedną afirmacje. Nie ma ograniczenia w liczbie jednocześnie pisanych choć nie zaleca się pisać więcej niż 9 dziennie. Najlepiej pisać te które są potrzebne na teraz i dobierać intuicyjnie. Czas pisania jednej afirmacji kontemplacyjnej zależy od Ciebie, nie ma żadnych nakazów bo to nie jest programowanie jak przy zwykłych afirmacjach. Ale najlepiej stosować je przez co najmniej kilka dni i zawsze można do nich wrócić jeśli zajdzie potrzeba.

Literatura:
Żądło Leszek, “Tajemne moce umysłu”, Wydanie !!, Wydawnictwo Sadhana, 1997
Biegański Bogdan, Afirmacje kontemplacyjne, http://cudownyportal.pl/article.php?article_id=1155

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.