You are currently browsing the category archive for the 'Karma' category.
Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie
W mym wcześniejszym artykule “Świadomość Zamknięta w Astralu” przedstawiłem karmę i świadomość zamknięta w astralu jako funkcjonujące samodzielnie w świecie astralnym części świadomości. Przyczyną oddzielenia się karmy jest śmierć astralna, natomiast świadomość zamknięta w astralu oddziela się w wyniku świadomej intencji duszy. Jednak nie są to jedyne sposoby oddzielenia się części naszej świadomości od nas samych.
W tym artykule chciałbym przedstawić inne przyczyny oddzielenia się części naszej świadomości od nas samych i ich skutki.
Duch i Dusza
Chcąc tego dokonać chciałbym przybliżyć w pierw pewne podstawowe pojęcia, którymi będę się posługiwał w tym artykule.
Pierwszym z tych pojęć jest pojęcie “Duszy”. Pojęcie to zostało wprowadzone przez Kościół Katolicki, jednak nie zostało ono precyzyjnie zdefiniowane. Literatura ezoteryczna przedstawia różne, własne definicje tego terminu, lecz w śród nich dwie definicje są najpowszechniej stosowane. Pierwsza z nich utożsamia duszę z ciałem przyczynowym człowieka. Druga natomiast definiuje duszę jako pernamentny atom astralny, mentalny i przyczynowy, które inkarnują się w ciało człowieka. Oczywiście nie jest to atom w rozumieniu fizyki, najprawdopodobniej chodzi tu o minimalną ilość materii astralnej, mentalnej i przyczynowej, która musi inkarnować się w ciało człowieka.
Dla mnie osobiście ta druga definicja jest bardziej trafiona, natomiast pierwsza definicja odnosiła by się z kolei do koncepcji “Ducha” w filozofii chrześcijańskiej.
W takim też rozumieniu będę używał tych dwóch pojęć w dalszej części artykułu.
Rozbicie kryształu duszy
Dusza ludzka z natury jest nieśmiertelna i żadna zewnętrzna siła nie może jej zabić, jednak można ją uszkodzić z czym wiążą się niemiłe skutki odczuwalne przez wiele wcieleń.
Podczas sesji uzdrawiania duchowego poczułem moją duszę jako kryształową kulę o średnicy około 0,5m zbudowaną z światła, połączoną z Wszechświatem promieniami (niciani aka). Jako miejsce, w którym znajduje się dusza w ciele ludzkim uznaje się serce, jednak ja odczułem ją umiejscowioną w sercu jak i w splocie słonecznym.
W trakcie sesji cofnąłem się pamięcią do czasów Atlantydy, a dokładniej do czasów wojen czarnomagicznych na niej. Podczas jednej z takich walk, mój przeciwnik uderzył mnie potężną dawką negatywnej energii, w wyniku którego nastąpiło rozbicie kryształu mojej duszy. Oczywiście był to dla mnie w tedy ostatni atak jaki otrzymałem, gdyż rozbicie mojej duszy wiązało się z śmiercią ciała fizycznego.
Skutkiem tego ataku był ogromny szok i nieustanne poczucie braku mocy przez następne inkarnacje. W zasadzie do czasu tej sesji nie czułem, jakobym posiadał jakąś moc.
Kryształ Mocy
W legendach i bajkach różnych kultur funkcjonuje pojęcie „Kryształu Mocy”, czyli takiego talizmanu, który został wykonany z kryształu, dający swemu właścicielowi ogromną, ponad ludzką moc. Człowiek posiada własną Moc Sprawczą i nie potrzebuje żadnych wspomagaczy typu talizmany. Jest to jednak pamięć pewnych specyficznych cech Mocy Sprawczej. Otóż jak wszystko we wszechświecie, tak i energia, dąży do przyjęcia najbardziej optymalnego kształtu dla swego przejawienia. Moc Sprawcza w swej czystej postaci przyjmuje postać kryształu.
Stąd też w różnych opowieściach obdarowywania przez magów kryształami mocy. Istniał również, swego czasu, istny handel swoją mocą, np. za ochronę. Jednak gdyby spojrzeć całkowicie przytomnie na całą sprawę to najbardziej bezpieczni jesteśmy, gdy do własnej ochrony używamy własnej mocy sprawczej, a nie trwoniąc ją poprzez wtopienia jej w innych ludzi, w zamian za obietnice, których i tak nie mają zamiaru dotrzymać.
Kradzież Mocy Sprawczej
Ten wątek doskonale zilustruje nam relacja z sesji Regresig’u: „(Mężczyzna, 25l) Podczas sesji Regresing’u, powróciłem pamięcią do czasów Atlanty. Atlantyda w zasadzie nie należała do najbezpieczniejszych miejsc na Ziemi, w każdym momencie swego istnienia i tak było tym razem. Grasowały w tedy bandy, których celem było odebranie napotkanym ludziom ich mocy sprawczej i rozdysponowanie jej między członków grupy. Dokonywano tego za pomocą kodowania narkotyczno-hipnotycznego, gdy już udało im się obezwładnić przeciwnika.
W późniejszej historii Atlantydy, członkowie tych band inkarnowali się jako arystokracja atlantydzka i pełnili tam funkcje zarządcze. Głównym powodem wyboru ich na te stanowiska była oczywiście ich potężna moc, zyskana w ten nieuczciwy sposób.”
Jedynie słuszne terapie
Od tamtych czasów minęły już dziesiątki tysięcy lat, lecz intencje tych osób nadal się nie zmieniły. Nadal dążą do sukcesów i zaszczytów, a także do podłączenia się i podebrania od innych ich mocy. W tym celu obecnie inkarnują się oni jako uzdrowiciele i mistrzowie duchowi różnej maści. Opracowywują „jedynie skuteczne” terapie uzdrawiania i uwalniania się od karmy lub korzystają z już istniejących, po to, by w trakcie takiej sesji terapeutycznej mieć łatwy dostęp do podświadomości klienta i móc podebrać jeszcze mocy sprawczej od nich.
W praktyce wygląda to tak, że klient poddaje się zabiegowi „uzdrawiania”, otwiera się na współpracę z „terapeutą”, który wykonuje różne dziwne gesty, waha wahadełkiem, odlicza różne formuły, a na poziomie podświadomym, jego podświadomość podbiera moc sprawczą od podświadomości niczego nie świadomego pacjenta. Również sama terapia nie jest specjalnie skuteczna, zwłaszcza w temacie oczyszczania karmy, która nie jest oczyszczana, a tylko zamykana w astralu. Po takim zabiegu pacjent wychodzi zadowolony i czuje się lepiej, skutki oddziaływania karmy chwilowo usępuą, jednak do czasu. Zamknięta w astralu karma, choć podobna do Świadomości Zamkniętej w Astralu, nie jest nią, to znaczy nie została oddzielona od reszty świadomości i zamknięta w astralu, w wyniku intencji duszy, lecz za przyczyną „uzdrowiciela”. Przez co taka blokada jest dużo słabsza i pęka w niedługim czasie, a karma powraca do klienta z jeszcze większą siłą. Suma summarum taki klient wychodzi potrójnie stratny; wydał sporo pieniędzy na rzekomo skuteczny zbieg, rzekomy „uzdrowiciel” podebrał mu jego moc sprawczą, a problem i tak do niego powrócił, na dodatek z jeszcze większą siłą.
Klątwy i ataki energetyczne
Temu tematowi poświęcę wkrótce szerszy artykuł, tutaj nadmienię tylko, że w każdą rzuconą klątwę, w każdy atak energetyczny, osoba czyniąca takie rzeczy wkłada w to sporo własnej energii.
Walki Astralne i Magiczne
Tu również do zilustrowana tego przypadku posłużę się relacją z sesji uzdrawiania duchowego, jaką miałem okazję wykonać: „Moja klientka miała na twarzy małą ciemnoszarą kropkę, która nie schodziła mimo lat. W trakcie sesji pierwszą myślą jaka przyszła klientce do głowy, a która była związana z tą plamą była: „Teściowa”. Zobaczyła ona, że w to dokładnie miejsce, jej teściowa wbiła swój pazur. Ja z kolei zobaczyłem jej teściową, jako czarnego smoka o zhumanizowanej sylwetce. [Tutaj jestem winny wam małe wyjaśnienie, otóż moja klientka już była dawno po rozwodzie i nie mieszkała ze swoją byłą rodziną] Drugą natomiast wizją, którą ujrzałem był bardzo ciemny pokój, w którym na różnej długości sznurkach były zawieszone stare klatki na kanarki, w których nie było ptaków, tylko fragmenty duszy mojej klientki. Gdy powiedziałem Jej o tym odebrała ona fragmenty swojej duszy, które wyrwała jej teściowa w czasie walk astralnych o dzieci mojej klientki (Jej teściowa chciała koniecznie przejąć kontrolę nad wychowaniem dzieci mojej klientki).”
Marzenia
Każdy z nas ma marzenia, jedne bardziej rzeczywiste inne mniej. Niestety te marzenia, które są mniej rzeczywiste są dla nas ogromnym balastem. Pochłaniają one mnóstwo naszej energii i nie pozwalają o sobie zapomnieć, wręcz zmuszają nas do myślenia o nich. Raz doświadczyłem takiego marzenia, które zmuszało mnie do tego abym dokończył je marzyć. Czułem coraz bardziej jak moja świadomość się zawęża, gdy chciałem się temu oprzeć poczułem silną presję mojego marzenia na to, aby dokończyć je marzyć.
Przypadkowe myśli
O wpływie przypadkowych myśli, dobry opis umieścił, w swej książce pt. „Ciało Astralne” Arthur Powell, której fragment pozwolę sobie tutaj zacytować: „Co więcej, ponieważ każdy człowiek zostawia za sobą łańcuch myślokształtów, to idąc ulicą miasta skazani jesteśmy na nurzanie się w morzu myśli innych ludzi. Jeśli choć przez chwilę nasz umysł pozostanie wolny, to natychmiast wedrą się do niego cudze myśli. Niech tylko jedna zajmie naszą uwagę, umysł zatrzyma się nad nią, przyjmie ją jak swoją własną, wzmocni swą siłą i ponownie wypuści w świat, gdzie znów na kogoś oddziała. Człowiek zatem nie jest odpowiedzialny za swoje myśli, pojawiające się w jego umyśle, ale ponosi pełną odpowiedzialność, jeżeli którąś z nich zatrzyma, poduma nad nią i tak wzmocnioną wypuści w przestrzeń.”
Energia-Świadomości
W wyżej wymienionych opisach przypadków używałem głównie pojęcia energii, jest to jednak niepełne podejście. Jak to dobrze określiła Barbara Ann Brennan, w człowieku nie ma tylko energii, albo tylko świadomości. Człowiek jest zbudowany z Energii-Świadomości, to znaczy nasza energia jest jednocześnie świadoma, jest naszą świadomością. Dlatego wszędzie tam gdzie wkładamy w coś naszą energię, tam też wkładamy część naszej świadomości, naszej Duszy. Skutkiem czego jest poczucie niemocy i zawężenie świadomości. Również wcześniej wymieniona Moc Sprawcza jest częścią naszej świadomości, jest to Świadomość Wszechspełniająca.
Zobacz również/See also:
Świadomość Zamknięta w Astralu
Literatura:
Arthur Powell, “Ciało Astralne”, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 2006
Autor: Maria Słaboń
Copyright – Prawa Autorskie
Pragnę się z wami podzielić swoimi doświadczeniami związanymi z odzyskiwaniem swojej własnej pierwotnej energii na podstawie aalizy snów swoich i klientów oraz pracy z nimi w sesji.
Otóż często dotykałam tego zjawiska skądinąd dla mnie zawsze tajemniczego, Tzw. “jaja energetycznego”. Zdarza mi się napotykać w trakcie sesji, a nawet częściej z opowieści o marzeniach sennych (to i tak wszystko jedno, bo traktuję je podobnie jak symbole archetypowe) o przeżyciach związanych z wędrówką w poszukiwaniu swojego jaja. Ciekawe, że jak do tej pory taką potrzebą i w tej symbolice zawartej sygnalizują głównie mężczyźni. Otóż śni im sie lub przeżywają to w sesji, że poszukują swojego jaja, muszą go wykopać. Jeden z panów śpiąc czy z zamkniętymi oczami po omacku dociera do niego i integruje się z nim po czym skorpua pęka, a On doznaj “wyklucia” narodzin. Jego opis zgadzał by się z opisem ciała eterycznego uświęconego autorki książki “Dłonie Pełne Światła” Barbary Ann Brennan.
“Siódmy poziom jest mentalnym poziomem planu duchowego i nazywa się go ciałem keterycznym uświęconym. Sięga od siedemdziesięciu pięciu do stu dziesięciu centymetrów poza ciało. Kiedy wznosimy naszą świadomość na siódmy poziom aury, wiemy, że tworzymy jedność ze Stwórcą. Zewnętrzna forma ma kształt jaja i zawiera w sobie wszystkie ciała auryczne związane z obecną inkarnacją danego człowieka. Również to ciało jest bardzo podobne do świątyni o bardzo skomplikowanej konstrukcji. W mojej wyobraźni wygląda ono jak zbudowane z maleńkich nici złotosrebrnego światła o wielkiej trwałości, które podtrzymują kształt całej aury. Zawiera złotą strukturę siatkową ciała fizycznego i wszystkich czakramów.
Dostrajając się do poziomu wibracji siódmej warstwy postrzegam wspaniałe złote światło, pulsujące tak szybko, że nazywam je “migoczącym”. Przypomina to tysiące złotych nici. Forma kojarzy się ze złotym jajkiem sięgającym od stu do stu dziesięciu centymetrów poza ciało, z mniejszym końcem pod stopami i większym około stu centymetrów nad głową. Jeśli osoba jest bardzo naenergetyzowana, ciało to może rozszerzyć się jeszcze bardziej. Zewnętrzna krawędź przypomina mi skorupkę jajka; wydaje się, że jego grubość od pół do jednego centymetra. Ta zewnętrzna część siódmej warstwy jest bardzo mocna i elastyczna, odporna na przenikanie i służy jako ochrona pola, tak jak skorupka chroniąca małe kurczątko. Wszystkie czakramy i formy cielesne na tym poziomie sprawiają wrażenie zbudowanych ze złotego światła. Jest to najmocniejsza, najbardziej elastyczna warstwa pola aurycznego.”
No i ten opis szczegółowo wyjaśnia czego śniący i przeżywający dotyka, czego poszukuje. Nie jest to jedyny symbol energii o jaką chodzi. Spotkałam się również z symbolem wysokiej choinki obranej z gałęzi, gdzie pozostaje tylko sam pień. Jakby Kręgosłup. Śniący używał jej jako katapulty do wystrzelenia się za ocean. To też forma energii skumulowanej w rdzeniu kręgowym, o tym mówią z kolei legendy starosłowiańskie. Opisał ją Wojciech Jóźwiak “Godzamba, czyli wyprawa po moc”. Mowa tu o mężczyźnie, który traci wszystko, by zmierzyć się z siłą przeciwko, której może wystawić tylko i aż to co sam posiada wewnątrz siebie.
“[...] Godzięba-Godzamba ścigany przez przemożnego przeciwnika kieruje swoje kroki ku skrajowi i ku mocy skraju. W obliczu klęski wychodzi poza ziemie ludzi. Jego ucieczka do lasu jest zarazem wyjściem poza ekumenę, poza świat przez ludzi oswojony (gdyż czymś takim, an-ekumeną był las) – i wejściem w zaświaty, do krainy duchów, co może bez wielkiego błędu dałoby się porównać ze współczesnymi doświadczeniami ludzi, którzy przeszli przez śmierć kliniczną i near death experiences. Ale bohater wnika w te nie-ludzkie światy w pełni sił fizycznych i psychicznych, a więc postępuje jak typowy szaman. Jego ucieczka nie jest błędem i nie jest haniebnym odwrotem – przeciwnie, jest wyprawą po moc. I – zauważmy – nie jest to moc mieszkająca w środku! To jest ta inna moc, moc skraju. [...]“
Teraz pytanie jak do tego dojść, jak wydobyć z siebie i odkryć to co utraciliśmy, albo o czym zapomnieliśmy.
Jak dotąd z mojego wyłącznie doświadczenia wynika, że najważniejszym krokiem jest uświadomienie sobie, że tego pragniemy i nic co do tej pory zgromadziliśmy nie zbliżyło nas do tego. Trzeba pozwolić sobie utracić wszystko w co wierzyliśmy, do czego byliśmy przywiązani, co uważaliśmy za niezbędne aby trwać. Porzucić iluzje i zdobyć się na odwagę “Eneasza” wyruszyć za ten ocean.
Miałam kiedyś sen o tym, że w moim kościele stoję ściśnięta tłumem ludzi, którzy zagradzają mi drogę do ołtarza i Światłości Boga. Wreszcie przyszła śmierć, która swoim płaszczem okrywała te istoty, aż sostałam tylko ja i mój mężczyzna. Pierwiastek męski i żeński. Połączeni ruszyliśmy we wspólną, nową drogę. Myślę, że o to chodzi, o uwolnienie wszelakich wzorców, przywiązań aż dojdziemy do pierwotnej energii męskiej i żeńskiej, która pokonuje śmierć i nareszcie możemy doświadczyć spotkania ze swoim Bogiem, który jest w nas.
No ale do tego potrzeba wytrwałości, cierpliwości, uwagi, ciekawości podróżnika, odwagi odkrywcy, determinacji wojownika, zaufania do procesów i wiary.
A największy grzech to “grzech zaniechania”.
Pozdrawiam Marysia
Literatura
Barbara Ann Brennan, “Dłonie Pełne Światła”, przekład z języka angielskiego Marcin Wawrzyńczak, Wydawnictwo Amber Sp. z o. o., Warszawa 2002
Wojciech Jóźwiak, “Godzamba, czyli wyprawa po moc”, 25 października – 2 listopada 2000
http://taraka.pl/index.php?id=godzamba.htm
Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie
Wśród wielu specyficznych obciążeń karmicznych jakie oddziałują na życie ludzi jest “Świadomość Zamknięta w Astralu”. W tym artykule chciałbym przybliżyć czytelnikom, co kryje się pod tą dość enigmatyczną nazwą i jaki wpływ ma na życie jednostki jej “Świadomość Zamknięta w Astralu”.
Aby móc zrozumieć czym jest “Świadomość Zamknięta w Astralu” najpierw musimy przyjrzeć się procesowi inkarnacji duszy ludzkiej w ciało i umierania oraz karmie.
Inkarnacja
Decyzję o inkarnacji w ciało ludzkie podejmuje Wyższe Ja danego człowieka (zwane dalej zamiennie Manasem wyższym lub Ciałem Przyczynowym), przebywające w Świecie Przyczynowym (Poziomie Przyczynowym). Odbija w tedy Ono swój promień (zwany promieniem duszy) na niższe poziomy bytu (światy). Promień Duszy jest to skumulowany strumień pierwiastków świata przyczynowego pochodzących od Wyższego Ja. Gdy znajdą się one na poziomie świata mentalnego przyciągają do siebie materię tego świata tworząc Ciało Mentalne. Po utworzeniu ciała mentalnego Promień Duszy zstępuje w niższe sfery bytu, tj. astralną, eteryczną i fizyczną. W Świecie Astralnym tworzy się Ciało Astralne, a następnie na poziomie eterycznym tworzone jest Ciało Eteryczne. Po utworzeniu ciała eterycznego następuje ostatni etap procesu inkarnacji, czyli przekształcenie go do postaci embrionalnej i umieszczenie go w macicy przyszłej matki, gdzie oczekuje na zapłodnienie komórki jajowej. W chwili wniknięcia plemnika do komórki jajowej następuje w niej tzw. “eksplozja wapniowa”, jest to uwolnienie z organelli komórkowych wapnia pod wpływem substancji chemicznych jakie wprowadza do komórki plemnik. Uwolnienie wapnia z jednej organelli powoduje uwolnienie go przez następne, proces ten jest bardzo szybki, trwa zaledwie ułamki sekundy i jest to moment wniknięcia duszy do Ciała Fizycznego. Powyżej opisany proces inkarnacji obrazuje poniższy rysunek.

Rys. 1. Proces Inkarnacji Duszy
Śmierć
Śmierć natomiast jest odwróceniem procesu inkarnacji. W chwili śmierci ciała fizycznego następuje przekazanie zawartych w nim pierwiastków manasu do ciała eterycznego i oddzielenie się go od ciała fizycznego. Z kolei pierwiastki manasu w ciele eterycznym przekazywane są na wyższe jego poziomy. Gdy już wszystkie pierwiastki manasu z danego poziomu ciała eterycznego zostaną przekazane na poziom wyższy następuje rozpad ciała eterycznego na danym poziomie. Proces umierania ciała eterycznego trwa średnio trzy dni, ale zdarzają sie przypadki, w których proces ten trwa do czterdziestu dni. Jest to uwarunkowane poziomem energii pranicznej jaki posiadała jednostka w chwili śmierci, jeśli był on niski rozpad ciała następuje szybciej, a jeśli wysoki to wolniej. Po rozpadzie ciała eterycznego następuje śmierć astralana, będąca procesem analogicznym do procesu rozpadu ciała eterycznego. Rozpadowi ulegają kolejno poszczególne warstwy ciała astralnego, ułożone według stopnia gęstości materii astralnej, przy czym najgęstsze znajdują się na zewnątrz (Rys. 2). Po rozpadzie ciała astralnego następnym etapem jest śmierć ciała mentalnego, która jest nieco zbliżona do śmierci ciała astralnego. Różnica polega jednak na tym, że rozpad nie następuje po kolei, tylko umysł jednostki przenoszony jest od razu na poziom, który jest najodpowiedniejszy i tam dokonuje się proces umierania. Po czym świadomość powraca do świata przyczynowego.

Rys. 2. Budowa Ciała Astralnego
Karma
Powyższy opis procesu inkarnacji i umierania jest wyidealizowanym schematem, gdyż człowiek żyjący w świecie fizycznym poprzez swoje intencje tworzy swoją karmę. Intencje mogą być dobre lub złe, dla tego też mamy dobrą i złą karmę, dodatkowym czynnikiem zwiększającym siłę jej oddziaływania jest siła emocji jakie towarzyszyły tym intencjom. Im więcej było emocji (lęku, nienawiści, smutku itp.) i silniej były przeżywane, tym mocniej oddziałowywuje zła karma, i na odwrót, im więcej uczuć wyższych (miłości, radości, spokoju itp.) tym więcej dobrej karmy. Karmę, ze względu na siłę oddziaływania, dzielimy na słabą, średnią i mocną.
Karma tworzy się w świecie astralnym i istnieje w nim jako konkretny myślokształt nieustannie towarzyszący człowiekowi. Często określa się go jako klisza astralna. To filmowe porównanie nie jest przypadkowe, gdyż patrząc na myślokształt, osoby jasnowidzące widzą go jako krótki film w wersji 3D, odtwarzający się ciągle od nowa. Myślokształt ten zbudowany jest z materii świata astralnego i pierwiastków manasu (materia świata przyczynowego). Rys. 3

Rys. 3. Budowa Karmy w Świecie Astralnym
Podczas całego procesu umierania (opisanego powyżej) na poszczególnych poziomach umysł oczyszcza swe doznania/wspomnienia/intencje (karmę) i przyswaja ich czyste elementy – wchłania w siebie wszystko, co może być przydatne Wyższemu Ja. Następuje rozpad myślokształtów i odzyskanie z nich pierwiastków manasu. W ten oto sposób następuje rozwój i ewolucja duszy, poprzez ubogacenie jej w wiedzę zdobytą podczas życia w świecie fizycznym, astralnym i mentalnym.
Jednak często nie daje się oczyścić całej karmy. Po przejściu świadomości na poziom mentalny mocna i średnia karma pozostają w świecie astralnym jako utajone zalążki (nasiona karmy), oczekując na ponowne zstąpienie promienia duszy.
Podczas ponownego zstąpienia Promienia Duszy do świata astralnego, następuje jak opisano powyżej utworzenie z materii tego świata ciała astralnego, jak również przyciągnięcie do siebie zalążków karmy i wchłonięcie ich do nowo powstałego ciała astralnego. Po zakończeniu całego procesu inkarnacji obciążenia karmiczne będą widoczne jako blokady energii w ciele astralnym, zaś w ciele fizycznym mogą one powodować różne choroby i/lub deformacje ciała.
Świadomość Zamknięta w Astralu
Pojęciem “średnia Karma” określa się przeważnie ten rodzaj karmy, który nie udało się duszy oczyścić w czasie pobytu w świecie astralnym, ale którego siła oddziaływania jest na tyle słaba, że wypala się ona w ciągu następnej inkarnacji. Mocna karma to ta z kolei, której oddziaływanie trwa dłużej niż tylko jedna inkarnacja. Natomiast “słabą karmą” zwykło się określać te obciążenia, które powstały za życia osoby i wpływały na nią przez ten czas, ale które udało się w pełni oczyścić po śmierci i nie przeszły one do następnej inkarnacji.
Zdarzało się jednak, iż niektóre przeżycia, były tak traumatyczne, tak bolesne i nacechowane tak silnymi emocjami, że osobowość jednostki nie mogła sobie z nimi poradzić. Chcąc żyć dalej normalnie wyparła ona ze swego umysłu te wspomnienia, oddzielając je od siebie i dodatkowo otaczając blokadą (Rys. 4).

Rys. 4. Budowa świadomości zamkniętej w astralu, w świecie astralnym.
W czasie pośmiertnego pobytu w świecie astralnym, z powodu istnienia blokady, dusza nie jest w stanie oczyścić i odzyskać pierwiastków manasu z tej części siebie samej, którą wcześniej wyparła. Opuszcza ona poziom astralny pozostawiając swoją świadomość zamkniętą w astralu nietkniętą.
Przy kolejnej inkarnacji Promień Duszy przyciąga do siebie materię ciała astralnego i karmę, tworząc nowe ciało astralne. Nowo powstałe ciało astralne przyciąga również do siebie Świadomość Zamkniętą w Astralu (przyciągają się pierwiastki manasu z cieła astralnego i z blokady), jednak nie wchodzi ona w jego skład, ze względu na blokadę, pozostaje blisko jego granic (Rys. 5).

Rys. 5. Tworzenie ciała astralnego, z uwzględnieniem Karmy i Świadomości Zamkniętej w Astralu
Uwolnienie Świadomości Zamkniętej w Astralu
Karma z natury rzeczy ma tendencję do wypalania się, osłabiania swego oddziaływania, aż do całkowitego zaniku, w ciągu kolejnych wcieleń. Proces ten można znacząco przyśpieszyć poprzez afirmacje, medytacje, modlitwy, terapie regresywne itp. Jednak narzędzia te bardzo słabo (jeśli w ogóle) zdają egzamin, gdy chodzi o uwolnienie Świadomości Zamkniętej w Astralu.
Świadomość Zamknięta w Astralu, pozostając na granicy świadomości, oddziałowywuje na jednostkę z dużą siłą, ze względu na silne emocje z nią związane, ale jest ona trudna do ustalenia, z powodu jej wypchnięcia poza granice świadomości (manas średni) i podświadomości (manas niższy z ciała astralnego i fizyko-eterycznego).
Narzędziem doskonale nadającym się do pracy ze świadomością zamkniętą w astralu są tzw. “sny regresywne”. Sen to podstawowy stan świadomości, w którym przepracowywuje ona doświadczenia zdobyte w czasie dnia. Po opanowaniu umiejętności świadomego śnienia, jak i którejś z terapii regresywnych, można dokonywać regresji w czasie snu. Po przepracowaniu odpowiedniej ilości karmy, świadomość zaczyna przyciągać do siebie Świadomość Zamkniętą w Astralu z jeszcze większą siłą, dzięki czemu możliwe jest przeniknięcie blokady, które jest równoznaczne z jej zanikiem i odzyskanie pierwiastków manasu z blokady, i uzdrowienie wspomnień z wypartej części świadomości.
Pierwiastki mentalne
Powyższy tekst opisuje powstawanie karmy i świadomości zamkniętej w astralu w odniesieniu do pierwiastków pochodzących z ciała astralnego i ciała przyczynowego (Pierwiastki Manasu). W procesach tych biorą również udział pierwiastki mentalne, pochodzące z ciała mentalnego, należy po prostu do powyższego opisu dodać również pierwiastki mentalne jako wchodzące w skład karmy i świadomości zamkniętej w astralu, jak i blokady. Kwestia ta została celowo pominięta, aby nie zaciemniać opisu.
Zobacz również/See also:
Odzyskiwanie siebie
Literatura:
Arthur Powell, “Ciało Astralne”, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 2006
Arthur Powell, “Ciało Mentalne”, Dom Księgarski “Ezoteric”, Warszawa 2005
Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie
Dla czego Otylia Jędrzejczak dostała tytuł najpiękniejszej kobiety, kiedy powiedzmy to sobie szczerze, jej uroda jest dalece dyskusyjna? Dla czego Justin Timberlake otrzymał tytuł najprzystojniejszego mężczyzny na świecie, skoro jestem od Niego przystojniejszy???? Dlaczego tak jest, że jedni, swym wyglądem, wzbudzają w nas dreszcze emocji, a co do urody innych czujemy totalną odrazę????
Na te i inne pytania chciałbym odpowiedzieć w tym artykule.
W pierwszej kolejności przyjrzyjmy się co wpływa na to jak piękni jesteśmy:
- Warunki fizyczne – czyli to wszystko z czym przyszliśmy na te świat. Na warunki fizyczne wpływają:
- obciążenia z poprzednich wcieleń – człowiek wradza się w takie ciało fizyczne/genotyp, które najlepiej pomaga mu zrealizować jego “Drogę Życia”, a jednocześnie odpowiada ono jego wyobrażeniom na temat wyglądu fizycznego wyniesionym ze wcześniejszych żywotów,
- prawidłowy przebieg ciąży – jest również istotnym czynnikiem warunkującym prawidłowy rozwój płodu,
- to na co patrzy matka w czasie ciąży – ten czynnik może wydać się troszkę dziwny, jednak jego wpływ na urodę dziecka jest niebagatelny. Opis tego mechanizmu został zamieszczony w czasopiśmie “Wróżka”, poniżej fragment tego artykułu:
“(…) Oto autentyczna historii, która wydarzyła się w połowie XIX wieku pod Paryżem. Znajdowała się tam wówczas wieś słynąca z… brzydoty swoich mieszkańców. Byli przy tym bardzo do siebie podobni. Z Paryża przybył do nich wnikliwy badacz, który szybko dostrzegł, że wieśniacy do złudzenia przypominają… postacie z niegrzeszących urodą świętych obrazów w miejscowym kościele. Zauważył też, że szczególnie żarliwie modliły sie przed owymi malowidłami kobiety ciężarne, wpatrując się w nie nawet po parę godzin dziennie!
Postanowiono przeprowadzić eksperyment. Na miejsce obrazów ze szpetnymi wizerunkami powieszono inne, wykonane na specjalne zamówienie. Na nowych malowidłach wszystkie postacie ludzkie były anielsko piękne. I oto – już po kilku miesiącach we wsi narodziło się kilkoro ślicznych dzieci, zupełnie nie podobnych do rodziców. Kilkadziesiąt lat później miejscowość ta zasłynęła z pięknych dziewcząt. (…)” - Samoocena wobec ciała – na postrzeganie nas jako atrakcyjnych wpływa również samoocena wobec ciała, czyli to w jaki sposób my sami postrzegamy nasze ciało. Czy przeglądając sie w lutrze, widząc własne odbicie, podobasz się sobie? Czy akceptujesz swoje ciało takie jakie jest? Przy bardzo dobrej samoocenie wobec ciała, osoba, mimo iż może nie być idealnie piękna, jest w stanie wywrzeć takie wrażenie/presje na otoczeniu, że będzie postrzegana jako wyjątkowo piękna.
- Blokady/Przepracowane Blokady – w okresie socjalizacji zwykle zbieramy różne negatywne obciążenia (wyobrażenia, traumatyczne przeżycia itp.). Odzwierciedlają się one w ciele jako, np.: napięcia, pernamętne skurcze mięśni, wady postawy itd. Zaś w ciałach subtelnych, jako bloki ciemnej/szarej/czarnej energii, blokujące przepływ energii życiowej. Jednak te blokady, jak i obciążenia z poprzednich wcieleń można, a nawet trzeba po uwalniać. W wyniku uzdrowienia tych blokad zanikają skutki w ciele fizycznym, a w ciałach subtelnych, bloki rozpuszczają się i energia przepływa swobodnie, ożywiając i odmładzając ciało. Uzdrowienie obciążeń karmicznych, również może wpłynąć na poprawę wyglądu, choć w zdecydowanie mniejszym stopniu, gdyż te obciążenia uwarunkowały nam wybór takiego a nie innego ciała. Przykład poprawy wyglądu w wyniku uwolnienia obciążeń karmicznych ilustruje następujący przypadek:(Mężczyzna, lat 22) “Choć jestem mężczyzną to odkąd sięgam pamięcią miałem talię. Podczas sesji regresingu, wróciłem pamięcią do momentu, w którym to zakodował się w moich ciałach subtelnych wzorzec posiadania tali/szczupłej sylwetki, który przejawił się i w tym wcieleniu. W tamtym wcieleniu byłem gejszą, jednak budowa mojego ciała nie była drobna. Gdy po raz pierwszy zakładano mi Obi, podczas zawiązywania Pasa Obi złamano mi żebro. Presja psychiczna a także ból towarzyszący temu złamaniu wywołały u mnie zakodowanie sie w moich ciałach subtelnych wzorca smukłej, drobnej sylwetki. Wzorzec ten dodatkowo został wzmocniony w tamtym wcieleniu drugim traumatycznym przeżyciem, jakim był gwałt dokonany na mojej osobie przez zawodnika sumo. Po odreagowaniu sobie tamtych traumatycznych przeżyć, po sesji pojawił się u mnie silny ból mięśni brzucha, podobny jak przy oberwaniu, trwał on z malejącą siłą cały tydzień. Po upływie tygodnia od sesji, po kąpieli, przeglądałem się w lustrze i ze zdziwieniem stwierdziłem, iż zanikła u mnie talia, a cała sylwetka przybrała męskiego charakteru. Przypuszczalnie wzorzec ten powodował u mnie pernamętny skurcz mięśni brzucha, który wizualnie dawał efekt posiadania tali.”
- Dar Wiecznej Młodości/Piękności – w kategoriach bezwzględnych istnieje coś takiego jak Wieczna Młodość/Wieczne Piękno i jest to Dar Boży. Wpływ tego daru jest najmniej logicznie wytłumaczalny, jednak jego efekty są bez wątpienia widoczne. Działa on na dwóch płaszczyznach:
- po pierwsze organizm nie starzeje się, liczne wzmianki na o tym można znaleźć w książce “Życie i Nauka Mistrzów Dalekiego Wschodu” autorstwa Baird T. Spalding.
- po drugie, osoba która urzeczywistniała Dar Wiecznej Młodości/Piękności, olśniewa swym pięknem, gdy patrzy się na nią czuje się jakby piękno i witalność biły z niej, z jej twarzy, z jej oczu i opromieniowywały otoczenie.
Spełniając powyższe punkty z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzi, iż będziemy postrzegani przez otoczenie jako osoby piękne. Ale nawet w tedy spotkamy sie z następująca opinią na nasz temat: “(…) no jest ładny/a, ale nie w moim typie.” Gusta i guściki różnią się w sposób diametralny, a już starożytni wiedzieli, że na ten temat się nie dyskutuje.
Na nasze preferencje, co do urody partnerów wpływa położenie Wenus w horoskopie urodzeniowym własnym i partnera. Na poniższych rysunkach przedstawiono główne aspekty (odległości kontowe) jakie tworzą ze sobą planety w horoskopie.

podziału koła na 12 części

podziału koła na 8 części
Aspekty dzielimy na dwie kategorie: harmonijne i nieharmonijne, a także ze względu na siłę oddziaływania.
Aspekty harmonijne:
- Trygon (120 stopni) – bardzo silny
- Sekstyl (60 stopni) – silny
- Półsekstyl (30 stopni) i Kwinkunks (150 stopni) – słabe
Aspekty nieharmonijne:
- Koniunkcja (0 stopni) i Opozycja (180 stopni) – bardzo silne
- Kwadratura (90 stopni) – silny
- Półkwadratura (45 stopni) i Półtorakwadratura (135 stopni)- słaby
Jeśli położenie obydwu Wenus względem siebie będzie tworzyć aspekt harmonijny to partner będzie poszczegany jako osoba atrakcyjna, a w zależności od tego jak silny będzie to aspekt, za:
- umiarkowanie atrakcyjnego – półsekstyl i kwinkunks
- atrakcyjnego – sekstyl
- ucieleśnienie boga na ziemi – trygon
Odwrotna sytuacja nastąpi w przypadku aspektów nieharmonijnych i tak osoba z:
- półkwadraturą lub półtorakwaraturą, będzie uchodzić za niezbyt ładną ale dająca się wytrzymać
- kwadraturą, za brzydką,
- koniunkcją lub opozycją, za maszkarę ;p
Jak widać choć byśmy stali na głowie i klaskali uszami to i tak nie spodobamy się wszystkim. A już na pewno nie za wiele pomogą nam w tym operacje plastyczne. Najważniejsze jest jednak to, abyśmy sie podobali przede wszystkim sobie, a także tym, którym mamy się podobać
)
Literatura:
J. Paszkiewicz, Uważaj, na co patrzysz! “Wróżka”, wrzesień 2000, s.82
Rafał T. Prinke, Leszek Weres, Mandala Życia, Tom I, KAW (Krajowa Agencja Wydawnicza). Poznań 1982
Baird T. Spalding, Życie i nauka Mistrzów Dalekiego Wschodu, TOM 1, Dylis Autorska Agencja Reklamowa, Gdańsk 2002

Najnowsze komentarze