You are currently browsing the monthly archive for Kwiecień 2010.

Rozwój duchowy kojarzy się wielu osobom z afirmacjami, medytacjami, reiki, regresingiem czy rebertingiem i jeszcze wieloma rzeczami. Nawiedzonymi ludźmi chodzącymi przynajmniej 10 cm nad ziemią i masą innych dziwactw. Jest to jednak nieprawdą, a właściwie jest prawdą tylko częściowo.

Oświecenie

Bóg przez wieki i na różne sposoby opiekuje się ludźmi. Jedną z form tej pomocy są Oświeceni. Ludzi tacy jak my, mający swoje rozterki, pragnienia, słabości i cele. Te właśnie dusze wybrały sobie takie wcielenia, w których wyzwoliły się z więzów karmy i osiągnęły oświecenie.

Znamy ich do dziś. Nauki najsławniejszych z nich: Buddy i Jezusa stały się podwaliną dwóch z pięciu największych religii świata. Ale nie brak i mniej sławnych oświeconych, których dzieła i nauki też stanowią istotną wartość, pozostawioną ludzkości.

Praktyka duchowa

Wcześniej wspomniane afirmacje, medytacje, etc. Tworzą zespół techniki, które stosowane razem lub osobno dają potężny efekt terapeutyczny, zmieniający świadomość. I choć stricte nie stanowią rozwoju duchowego, gdyż bliżej im do psychoterapii, to bez dobrze przeprowadzonej psychoterapii nie ma rozwoju duchowego.

Odkąd opanowałem powyższe technik, korzystam z nich i osiągam różne efekty. Czasami bardzo pozytywne, czasami tylko średnio, a raz zdarzyło mi się, że przyniosły skutek negatywny. Jednak powiem wam szczerze, że od pewnego czasu korzystam z nich mniej. Na ten stan rzeczy mają wpływ dwa czynniki:

  1. Mam jeden dość głupkowaty wzorzec, a mianowicie wzorzec rozpamiętywania przeszłości, do którego moja podświadomość jest bardzo przywiązana i jeszcze go nie puściła. A z wspomnieniami, do których wracamy w sesji regresingu, czy rebirthingu często jest tak, że po odreagowaniu ich, klisza astralna się rozpada i najzwyklej w świecie zapominamy o nich. I mechanizm ten nie jest kolejnym zepchnięciem swoich wspomnień do podświadomości, tylko, że jeszcze głębiej. Po prostu, gdy dotrzemy do wszystkich emocji tworzących dane wspomnienie i uwolnimy je, do wszystkich intencji, które je spowodowały, uzdrowimy je i zrozumiemy cale doświadczenie, w tedy po prostu nie musimy go pamiętać, wystarczy pamięć nauki, jaką z niego wynieśliśmy. A u mnie niestety jest tak, że nie zapominam tego co pamiętałem, tylko jeszcze bardziej nad tym rozmyślam. A po co mi to?
  2. Wiem, że poza wymienionymi technikami pracy nad sobą, oraz innymi, o których nie wspomniałem, rozwijać się można w inny sposób. Jest wiele dróg prowadzących do oświecenia, i nie każdy w swym ostatnim wcieleniu musi być nauczycielem-mistrzem duchowym.

Rzemieślnicy

Pośród wielu hinduskich opowieściach o bogach, bohaterach, królach, mistrzach duchowych są też opowieści o trzydziestu sześciu rzemieślnikach. Osobach, które poprzez zajmowanie się tym czym się zajmują osiągnęły oświecenie.

Najbardziej inspirujący był dla mnie przykład szewca, który do swego rozwoju wykorzystał szycie butów. Gdy przebijał igłę i przeciągał nitkę powtarzał sobie „energia w górę”, a gdy już przeciągnął całą nitkę i kierował igłę w dół, aby dokonać ponownego nakłucia powtarzał „energia w dół” i tak bez przerwy, dość szybko, bo gdy już nabierzesz w czymś wprawy to idzie Ci bardzo szybko. Szycie butów stało się dla niego kluczem, dzięki któremu osiągnął pełnie świadomości.

Choć nie jestem szewcem, to przykład ten jest mi bardzo bliski, bo moim hobby jest haft. A tu igłą wymachuje się jeszcze częściej.

Cel Życia

Przez wieki wielu pragnęło mieć swój życiowy cel, wielu pragnęło go odnaleźć, otrzymać, być w niego inicjowany!!! Dla nie małej grupy osób tym właśnie celem było oświecenie. Tyle hałasu, tyle szumu i o co to wszystko?

Kiedyś, podczas naszych cotygodniowych spotkań na rebirthing,  gdy rozmawiałem z kolegą, spytał mi się co jest tak naprawdę celem życia. Odpowiedziałem mu na wpół świadomy, na wpół nie, że: “Celem Życia jest  samo Życie”. Dlaczego? Oświecenie, to życie w pełni, więc żeby nauczyć się żyć w pełni, najpierw trzeba się nauczyć po prostu żyć. I tutaj pozwolę sobie zacytować fragment książki Neala D. Walscha (nie pamiętam niestety tytułu): “Życie dąży do Życia. Życie wyrażą się poprzez Życie. Życie jest celem Życia.”

A to przecież w wielu religiach powszechnie znana praktyka, aby swoją pracę ofiarowywać Bogu. Pracując wyrażam w duchu intencje, aby podczas mojej pracy dokonywała się moja przemiana, aby Bóg uwalniał mnie od karmy, aby wszystkie negatywne energie spływały do wnętrza Ziemi, gdzie ulegną przemianie. I tak robiąc swoje, robiąc coś pożytecznego dla siebie i innych również rozwijam się duchowo. Nie rozmyślam nad swoimi problemami, a karma i tak znika.

Zapewne spytacie, czy to jest skuteczne?

Tak! Jest! Gdy kiedyś wyhaftowałem serwetkę i jej zdjęcie przesłałem koleżance, która jasnowidzi, do analizy, to była zdziwiona, jak pięknie połączyłem w niej energie Ziemi i Boga, jak pięknie się rozwijam, a znamy się od początku mojej przygody z regresingiem. Wcale też nie było moim celem łączenie tych energii, ja koncentrowałem się nad tym, aby wykonać ją jak najlepiej i jak zwykle wyraziłem moją intencję o oczyszczenie. Ten sposób możecie wykorzystać nie tylko przy swoim hobby, ale również wykonując swoje zwykłe prace domowe.  I zamiast jeździć na kursy, wykłady, szkolenia, czasami lepiej jest sobie siąść na czterech literach i np. umyć naczynia. Zamiast narzekać dostrzec, jak wspaniałą może to być praktyką duchową.

Pozdrawiam was Serdecznie

Powiązane artykuły:
Magia Haftu

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Na powstanie polskich haftów ludowych istotny wpływ miała sztuka hafciarska przyniesiona na ziemie polskie przez przedstawicieli kościoła katolickiego, a dokładniej przedstawicielki, bo chodzi tu siostry zakonne. I choć miejscami sztuka ta była podobna do obecnych w innych krajach, to jednak z czasem zyskała swoje unikalne w skali światowej wzornictwo i znaczenie, na co istotny wpływ miało przeniknięcie do tej sztuki wierzeń ludowych, będących pozostałością tradycji prasłowiańskiej.

Polskie hafty ludowe cechuje duża estetyka, a niektóre z nich również duża abstrakcja wzornictwa, które w połączeniu kunsztownością wykonania dają wspaniały artystyczny efekt. Jednak na proces powstawania na ziemiach polskich sztuki hafciarskiej wpływ miały nie tylko cele estetyczne – upiększenie otaczającej rzeczywistości, ale również cel magiczny. Czym różnią się od haftów ludowych innych krajów. Za celem przyozdabiania haftem odzieży kryła się chęć ochrony noszącego przed złymi wpływami magicznymi.

Na skuteczność takiego zastosowania haftu składało się kilka  przyczyn:

  1. Elementy – każdy haft składał się ze ściśle określonych elementów, które miały swoje znaczenie magiczne. Głównie są to elementy florystyczne, które emanują energią przyrody, szczególnie przydatne w zimie, gdy energii tej jest nieco mniej.
  2. Kolorystyka – każdy haft składał się ze ściśle określonej palety kolorów, a każdy z kolorów miał swoje znaczenie.
  3. Kompozycja – każdy wzór był komponowany wedle ściśle określonych reguł. Łodyżki na których umieszczano poszczególne elementy symbolizowały drogę życia,W wielu kompozycjach elementem wiodącym jest “drzewo życia” (axis mundi – oś wszechświata), którego gałęzie nie majaą prawa się krzyżować, nakładać i przeplatać, bo życie człowieka powinno być proste i przejrzyste.*
  4. Tkanina – zastosowanie odpowiedniej tkaniny miało swoje dwojakie znaczenie. Po pierwsze kolor tkaniny uwypuklał haft i wzmacniał oddziaływanie jego palety kolorów. Po drugie zastosowane tkaniny – naturalne – które lepiej niż sztuczne przenoszą energię. Te jednak długo były obce polskim hafciarkom i hafciarzom.
  5. Wykonanie – tego czynnika w zasadzie nie powinienem wymieniać, gdyż wszystkie hafty ludowe dawniej były wykonywane ręcznie, jednak obecny rozwój technologii doprowadził do powstania tzw. „Hafciarek” – czyli maszyn będących wstanie wyhaftować nawet najbardziej skomplikowany wzór. I choć staranność ich wykonania dorównuje najbieglejszym mistrzom i mistrzyniom tej sztuki, to jednak energetycznie nie dorasta im nawet do pięt. Nawet słabo wykonany ręcznie haft ma większą energię niż produkty przemysłowej produkcji.
  6. Koncentracja – „energia podąża za uważnością” to stara prawda którą znali Hawajczycy i w sposób mniej lub bardziej świadomy ludzie na całym świecie. Ręczne wykonanie haftu wymaga poświęcenia mu maksimum uwagi, aby wyszedł idealny. Stąd prosty wniosek – im więcej uwagi poświęcono wyhaftowaniu danego wzoru tym większą ma energię.
  7. Medytacja – to druga odpowiedź dla czego energia haftu ręcznie wykonany jest silniejszy niż ten maszynowo. Haftowanie to medytacja. Podczas haftowania można znakomicie się zrelaksować, wyciszyć i nieświadomie ale zawsze osiągnąć medytacyjny stan umysłu.
  8. Dotyk – trzecim argumentem przemawiającym za wyższością pracy ręcznej nad maszynową jest dotyk. Ludzie poprzez dotyk rąk przekazują energię. Tę prawidłowość od zawsze wykorzystuje się w procesie przywracania zdrowia w medycynie naturalnej, ale energia może być przekazywana nie tylko człowiekowi, również zwierzęta, rośliną i rzeczą. A przy haftowaniu stale dotykamy materiału, nici, nieustannie nasycając je energią.
  9. Intencja – najważniejszy ze wszystkich czynników nadających moc haftowi. Z jaką intencją haftujesz dany wzór? Zastanów się! Odpowiednia intencja z jaką osoba haftująca zabiera się za wykonanie swej pracy nadaje moc haftowi. Jeśli są to uczucia miłości, radości, piękna jakie się tworzy, daje to potężną mieszankę z jaką działa dany haft.
  10. Przyciągnięcie uwagi – Słowianie wierzyli, że złe uroki płyną z oczu, wierzyli tak z resztą nie tylko Oni, to dla tego Żydzi zawiązują czerwoną wstążkę na nadgarstku. W tym wybiegu chodzi o to, aby osoba rzucająca klątwę/urok nie popatrzyła wpierw w kącik oka. Skupienie uwagi kolorowym hafcie miało za zadanie zdekoncentrowanie osoby rzucającej urok i rozproszenie negatywnej energii.

*Rezmer B., “Jak haftować po kaszubsku”. Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, Gdańsk 1989, s. 3

Powiązane artykuły:
Inna Praktyka Duchowa

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Autor: Maria Duval
Tytuł: Moich sześć sekretów
Tytuł oryginału: ???
Wydawnictwo: ZAAP Sp. z o.o.
Ocena:

W 2001 roku Maria Duval przebywała w Polsce. Owocem tej wizyty były liczne wywiady w prasie (nie najwyższych lotów, takich jak “Życie na gorąco” itp.), radio i telewizji.

Pokłosiem tego były w dalszej kolejności reklamy w różnych czasopismach, w których proponowano zakup jej sześciu sekretów, za kwotę 49zł. Bardzo mnie to ciekawiło, co kryje się za tymi sekretami, jednak w tamtych czasach nie pracowałem i po prostu nie miałem pieniędzy na ich zakup.

W zeszłym roku, przeglądając książki w moim stałym punkcie, gdzie się w nie zaopatruje, natknąłem się właśnie na książkę: Maria Duval “Moich sześć sekretów”. Kupiłem ją za 13 zł, nie żałuję tego wydatku, bo chciałem kupić tą książkę, żeby poznać owe sekrety ale po pierwszym przeglądnięciu jej czułem i spodziewałem się że będzie to marna publikacja.

.

I rzeczywiście, wydawca stosuje wszelkie triki, aby z książki którą można spokojnie wydać w formacie A5 i miała by maksymalnie 40 stron (20 kartek!!!), zrobić książkę formatu prawie A4 grubą na 1,5 cm (te triki to: tekst pisany dużą czcionką, duże odstępy między wierszami, tekst jest drukowany tylko na jednej stronie kartki, zamiast na dwóch, dwie strony wstępne do każdego rozdziału). Takie duże wymiary mają naprawdę duże książki, z dużą ilością tekstu, i z reguły przekazujące znacznie bogatsze treści.

Poziom merytoryczny jest naprawdę bardzo podstawowy. Za 49 zł w tamtych czasach można było kupić 3-4 naprawdę dobre podręczniki ezoteryczne. Książka ta nie jest dostępna w normalnym obiegu i całe szczęście bo zapłacić 49 zł za taki badziew to czyste oszustwo. Zapłacić za nią 13 zł też jest ździerstwem, ale świadomie zgodziłem się zapłacić tą ceną, aby przekonać się, że nie popełniłem błędu nie ufając tej niezwykle kuszącej reklamie.

Książce daję ocenę 1,0 pomimo iż posiada podstawową wiedzę, która nie jest błędna, jednak autorka stosuje niepotrzebnie odwołania do magii i okultyzmu, podczas gdy wręcz identyczne ćwiczenia znajdziecie w każdym porządnym podręczniku poświęconym rozwojowi duchowemu, bez zaciemniania tekstu takimi wstawkami i robieniu wielkiego szumu woku naprawdę podstawowych ćwiczeń. Poza tym Wątpliwą etycznie pozostaje kwestia dystrybucji owych sześciu sekretów, o czym możecie przeczytać we wpisie Oszustwa Marii Duval.

Postanowiłem również opisać wam zawartość tejże książki w załączniku, abyście nie musieli zaopatrywać się w nią za tak horrendalną kwotę i nabierać na głupie reklamy.

Powiązane artykuły:
Oszustwa Marii Duval, Załącznik do recenzji książki Marii Duval “Moich sześć sekretów”

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Na reklamę sześciu sekretów natknąłem się we “Wróżce” nr 4/2001, był to cały trzy stronicowy wywiad z Marią Duval (strony 106-108), choć szczerze powątpiewam nad jego autentycznością, jest zbyt dobrze napisany, jakby przez specjalistę od marketingu. W numerze ukazał się również artykuł pod tytułem “Maria Duval i jej amulet” na stronie 109, w którym przedstawiono w skrócie jej życiorys i przygody z jasnowidzeniem, a także nieco historii rodowego amuletu Duval’ów. Jest tylko jeden problem, gdyż Maria Duval jest to pseudonim zawodowy, a naprawdę nazywa się ona Carolina Maria Gambia.

Owa reklama-wywiad zawierała tabelkę w której zawarto krótki opis sekretów, cytuję go poniżej:

  1. Sekret nr 1 – Sam ten sekret (w pełni legalny) umożliwia wygranie dużych sum pieniędzy.
    Wykorzystując ten sekret, można spodziewać się bardzo szybkiego przypływu gotówki. Dotyczy to każdej osoby, która zechce się nim posłużyć. Jest skuteczny w każdym przypadku – nie zależy od poziomu inteligencji i nakładu pracy. Sekret pozwala po prostu przyciągnąć szczęście, przede wszystkim w dziedzinie finansowej. Marzysz o dużym domu? Chcesz wygrywać w lotto? Pragniesz awansu zawodowego powiązanego z podwyżką? Wszystko staje się możliwe dzięki pierwszemu sekretowi Marii Duval.
  2. Sekret nr 2 – Jak niezależnie od wieku przywrócić i zatrzymać na długo zdrowie?
    Maria Duval zgłębiła tajemnicę ludzkiej energii. Ujawnia tu, co należy robić, by zapewnić sobie dobre samopoczucie i witalność. To zdumiewające, jak proste, ale precyzyjne działania umożliwiają wykorzystanie ukrytych w każdej osobie rezerw, pozwalających cieszyć się zdrowiem niezależnie od wieku. Ten drugi sekret jest naprawdę wspaniałym darem.
  3. Sekret nr 3 – Jak przyciągnąć do siebie innych.
    Jest to sposób pozwalający przyciągać ku sobie ludzi, tak jak magnes przyciąga żelazo. Wykorzystując ten sekret, wprowadzamy do naturalnego życia miłość i przyjaźń. Znaleźć prawdziwych przyjaciół, poznać osobę, z którą nigdy nie zechcemy się rozstać, sprawić, że wróci utracony wcześniej partner – tego wszystkiego możemy dokonać wykorzystując trzeci sekret Marii Duval.
  4. Sekret nr 4 – Jak uzyskać od innych to czego się pragnie?
    Zdarza się niekiedy, że przeczuwamy to, co ktoś inny za chwilę powie lub zrobi, zanim ta osoba się na to zdecyduje. Niekiedy też myślimy o dawno niewidzianym znajomym, a kilka godzin później spotykamy go – jak nam się wydaje – zupełnie przypadkiem. Ludzie, którzy tego doświadczają, są obdarzeni pewnym specyficznym darem. Udostępniając swój czwarty sekret Maria Duval pomaga rozwinąć tą właśnie zdolność. Później bardzo łatwo już jest uzyskać od innych to, by czynili to, czego sobie życzymy, bez konieczności wypowiadania jednego choćby słowa. Można sprawić, że inni ulegać naszym niewypowiedzianym życzeniom, że będziemy kierować ich czynami, a oni tego nie zauważą.
  5. Sekret nr 5 – Jak odegnać od siebie zło, jak się przed nim uchronić?
    Maria Duval ujawnia, jak unikać zawiązywanych przeciwko nam spisków, jak chronić się przed złym losem i negatywnym wpływem nieżyczliwych osób, nieprzyjaznych sąsiadów czy zawistnych wspólników. Jest to cenny sekret, a jego działanie zostało opisane w najdrobniejszych szczegółach.
  6. Sekret nr 6 – ? Ten sekret nie może być ujawniony
    Można tylko powiedzieć, że nigdy  nie było czegoś podobnego. Maria Duval pragnie jednak podzielić się tym sekretem, gdyż stanowi on doskonałe uzupełnienie pięciu pozostałych. Jest też od nich potężniejszy i jest przeznaczony dla osób, które muszą rozwiązać naprawdę poważne problemy, dla tych, które “muszą wiedzieć”.

A jeżeli chcecie poznać co tak naprawdę kryje się za tymi sekretami to zapraszam was do mojego artykułu: Załącznik do recenzji książki Marii Duval “Moich sześć sekretów”, w którym ujawnia co jest treścią tych “cudownych sekretów”.

W reklamie przedstawiono Marię Duval jako “…najsłynniejszą wróżkę świata, a ponadto przewodniczącą Francuskiego Instytutu Badań nad Parapsychologią, autorką licznych prac, wykładowcą akademickim….” Niestety, poszukując informacji na jej temat nie natknąłem się na żaden wykaz książek jej autorstwa, ani potwierdzenia jej pracy jako wykładowcy akademickiego. Nawet na jej oficjalnej stronie nie ma żadnych wzmianek dotyczących jej publikacji, natomiast wiele informacji na temat artykułów opisujących ją i jej zdolności. Nieprawdą, jak się okazało, był też komunikat, iż wróżka zdecydowała się ujawnić swoje sekrety, ponieważ pod koniec 2001 roku zamierza “…wycofa się ostatecznie z dala od świata pod koniec roku 2001″. Jest rok 2010, a Maria Duval wciąż jest czynna zawodowo, a z moich ustaleń wynika, że jej książka “Moich sześć sekretów” była w Polsce publikowana wcześniej, bo w 1993 roku.

Za to w światowym internecie pod hasłem “Maria Duval” znajdziecie opis wielu oszustw jakie są jej przypisywane. Nawet na Wikipedi znajdziecie opis sposobów oszukiwania przez nią naiwnych. Mechanizm wygląda tak:

  • otrzymujecie list, rzekomo napisany przez Marię Duval, w rzeczywistości autentyczny jest tylko podpis reszta to kopia, który ma zachęcić do zakupu oferowanych przez nią produktów i usług,
  • innym sposobem są właśnie reklamy w prasie,
  • opis produktów jest dość niejasny, a cena dość wysoka
  • najczęściej jest proponowany zakup sześciu sekretów lub pakietu produktów i usług, na który składają się replika rodzinnego amuletu, sześć sekretów, przepowiednia i pomoc duchowa przy spełnianiu się sekretów,
  • sprzedawca zobowiązuje się do zwrotu pieniędzy po ustalonym czasie (w reklamie był to okres 60 dni) od chwili otrzymania przesyłki, jeśli po tym czasie nie przyniosą rozwiązania problemów nabywcy.

A teraz przejdźmy do analizy realiów:

  • replika amuletu – jak wynika z opisu, jest w rodzinie Duval od średniowiecza, kiedy to alchemik, który był na utrzymaniu rodziny Duval wykonał go dla niej w podzięce za opiekę i wsparcie finansowe. Ponieważ w jednej z reklam, które miałem okazję zobaczyć umieszczono zdjęcie owego amuletu . Na jednej ze stron umieszczono Kwadrat Słońca i jakieś napisy, których nie sposób było odczytać, ale zapewne z jakimiś formułami magicznymi, a na drugiej ze stron zamieszczono symbol “Oko Opatrzności” nieco zmieniony niż  stosowany przez kościół katolicki, i również jakieś nieczytelne napisy.
  • owych sześć sekretów opiszę poniżej,
  • przepowiednia – chyba najbardziej wartościowa część z całej przesyłki, gdyż skądinąd wiem, że jednej osobie jej przepowiednie się sprawdziły,
  • pomoc duchowa przy spełnianiu się sekretów, jest to pomoc przy wykonywaniu jakichś tajemnych rytuałów, które musi wykonać nabywca, a w tym samym czasie Maria Duval wykonuje drugą ich część.

W polskich czasopismach reklamowano dwa pakiety:

  1. sześć sekretów i przepowiednia, za 49zł
  2. amulet, sześć sekretów, przepowiednia i pomoc przy rytuałach, nie pamiętam dokładnie, ale była powyżej 120 zł.

Są jeszcze i inne oferty i jeszcze większe ceny, jakie żąda za nie wróżka. W internecie natknąłem się na informacje, iż ludzie zapłacili jej nawet 15000 dolarów. W Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii w wyniku licznych skarg pokrzywdzonych udało się wyciągnąć jakieś konsekwencje organom ochrony konsumenta, działających w tych krajach.

Jak się okazuje naiwnych jest wielu, nie tylko w Polsce. Szkoda tylko, że “Wielka Dama Jasnowidztwa” (takiego sformułowania użyto w reklamie), za pomocą swoich zdolności nie jest wstanie dostrzec, jaką karmę sobie tworzy poprzez swoje oszustwa.

Powiązane artykuły:
Maria Duval “Moich sześć sekretów”(Recenzja), Załącznik do recenzji książki Marii Duval “Moich sześć sekretów”

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Aby rozwiać jakiekolwiek wasze wątpliwości dotyczące książki Marii Duval “Moich sześć sekretów”, postanowiłem wyjawić wam owych sześć sekretów. Oto one;

  1. Wprowadzenie:
    • Przedstawienie sekretów,
    • Zwrócenie uwagi na pozytywne myślenie – jak w każdej książce tego typu.
    • Stworzenie prywatnego sanktuarium, czyli przystosowanie stałego miejsca do wykonywania praktyk.
  2. Sekret nr 1 – Pieniądze – szczęście – hazard
    • Wizualizacja bogactwa – co zrobisz, jak będziesz żyć, gdy już będziesz bogaty/a?
    • Rytuał zakotwiczenia w Ziemi – uziemienie w następującej pozycji: siadasz na ziemi, stopy łączysz ze sobą podeszwami i obejmujesz je dłońmi. Potem krótka medytacja nad wymianą energii między czakrą podstawy a Ziemią.
    • Rytuał magicznego słowa – czyli afirmowanie dwóch afirmacji: “Kocham siebie i akceptuję bez zastrzeżeń” oraz “Odnajduję w sobie poczucie bezpieczeństwa”.
    • Sekrety oczyszczające i uaktywniające czakrę korzenia: spoglądanie na wschód i zachód słońca, wykonywanie ćwiczeń oddechowych siedząc na ziemi, słuchanie muzyki (najlepiej plemion pierwotnych), słuchanie dźwięków przyrody, mantrowanie samogłoski “u” 5-10minut trzy razy dziennie, wpatrywanie się w przedmioty koloru czerwonego, noszenie ze sobą kamieni szlachetnych (agat, hematyt, koral, granat).
    • Medytacja złotego światła – medytacja, w której wizualizujemy sobie złote światło przenikające nas, które jest wyrazem energii obfitości i jak następnie to światło zmienia się w nas i wokół nas w pieniądze.
    • Szczęście i sukces w handlu – informacje dotyczące wystroju wnętrz, aromaterapii, terminów astrologicznych korzystnych dla działalności gospodarczej, informacje na temat datków i opis wizualizacji, w której widzimy swój sklep pełen klientów – na te tematy poświęcono tylko krótkie akapity, w zasadzie jest to tylko liźnięcie tematu.
    • Magiczna lampa – praktyka polegająca n a wpatrywaniu się w odbicie zapalonej lampy w odbłyśniku przez 30 minut. Po tym czasie należy zamknąć oczy i koncentrować się na swoich marzeniach.
    • Dobre interesy i szczęście w życiu – czyli rzecz  o prawie dziesięciny.
    • Dobre interesy dzięki rośliną – szczątkowe informacje na temat wpływu roślin na przyciąganie bogactwa i powodzenia.
    • Okresy pomyślności dla gier – wykaz dat i terminów, w których rzekomo łatwo jest wygrać. Jest to dość długi wykaz, ale mało ma wspólnego z rzeczywistymi okresami pomyślności, gdyż według astrologii takie okresy można wyznaczyć tylko indywidualnie dla każdej osoby, a nie zbiorczo dla wszystkich. Po prostu zwykłe gusła.
    • W całym tym rozdziale pojawiają się informacje na temat bogactwa. Nie są one błędne są to tylko ogólniki, bez jakiejś głębszej analizy tematu. To samo i znacznie więcej znajdziecie w dowolnej książce na temat świadomości bogactwa.
  3. Sekret nr 2 – Zdrowie i dobre samopoczucie niezależnie od wieku. Witalność i doskonała forma.
    • Podstawowe zasady higieny, by zawsze być w dobrej formie:
      • Pobieżne informacje o energii “Ki”.
      • Później rady dotyczące gimnastyki, diety.
      • Walka ze stresem – polecenie aby relaksować się w ciągu dnia i przed posiłkami. Jest to krótki nie wspominający nawet o tym jak się relaksować. Jeśli chcecie wiedzieć na temat relaksacji zdecydowanie więcej, to zapraszam was do mojego artykułu Relaksacja.
      • Środki pobudzające i używki – to wstyd, że jako osoba jasnowidząca, autorka wypisuje takie bzdury.
      • Ochrona własnego ciała – tylko informacje, aby osłaniać ciało przed niekorzystnymi czynnikami (zimnem, wiatrem, wilgocią i gorącem).
      • Ćwiczenia fizyczne – pouczenia, aby wykonywać ćwiczenia fizyczne (jedno zdanie na ten temat!!!).
      • Sen – pouczenie, aby kłaść się spać wcześnie (przed 22-gą), przed snem wziąć krótką (10-15 minut), niezbyt gorącą kąpiel, wietrzyć pokój w którym się śpi, spać na prawym boku z głową skierowaną na północ.
      • Powyższe uwagi i znacznie więcej znajdziecie na licznych stronach internetowych poświęconych zdrowemu stylowi życia, nawet informacje o energii “ki”. Artykułów o zdrowym stylu życia, napisanych przez lekarzy, dietetyków, terapeutów, trenerów i inne osoby profesjonalnie opisujących powyższe tematy.
    • Modlitwa lub medytacja – autorka przedstawia w tej części swoje poglądy na temat modlitwy. Nic specjalnego, z niektórymi zdaniami nawet bym się mógł pokłócić, biorąc pod uwagę moją wiedzę i praktykę w tym temacie.
    • a
    • Przyjemność porannego posiłku – polecenie, aby przyjmować posiłek z radością i wdzięcznością. Nic nowego, przecież w każdej religii uczy się szacunku do tego co jemy i wdzięczności za to, że w ogóle to mamy. W tym miejscu autorka umieszcza również opis ćwiczenia pranajamy, oczywiście tak go nie nazywając, żeby czytelnik, zwłaszcza ten niewtajemniczony, nie zorientował się, że jej wiedza to żadna tajemnica. Początek 2001 roku to zresztą był okres gwałtownego rozwoju internetu w naszym kraju i w tedy już można było sobie to na necie poszukać. Zresztą nie tylko w necie, w wielu książkach jest opisane to ćwiczenie, gdyż jest ono podstawowym ćwiczeniem ładującym akumulatory.
    • Oczyszczanie układu nerwowego – Maria Duval poleca następujące ćwiczenie: “Przejedź językiem po zębach, z lewej strony ku prawej, po wewnętrznej i zewnętrznej stronie zębów. Zbierz ślinę pod językiem. kiedy poczujesz, że masz pełne usta śliny, przechyl głowę i połknij ją”. Ćwiczenie to, wykonywane kilka razy w ciągu dnia,  ma przedłużać życie.
    • Spacer boso – jeśli wcześniej zapoznaliście się z moim artykułem Spacer Boso, to już wiecie znacznie więcej na ten temat.
    • Jak widać powyższa lista tematów zawartych w drugim sekrecie może sugerować, iż nie jest to pozycja tak słaba, jak tu wielokrotnie powtarzam, więc aby wam to uzmysłowić napiszę tylko, że  cały rozdział drugi mieści się na czterech stronach!!!
  4. s
  5. s
  6. Sekret nr 5 – Jak odegnać od siebie zło, jak się przed nim uchronić?- rozdział mieści się raptem na 3,5 strony. Opisano w nim rytuały odpędzające duchy, złe moce i takie tam. Tak się składa, że trochę się na tym znam. Owszem nie jestem ekspertem, ale też nabrać się nie dam. Owe rytuały to zwykłe gusła. Jeśli chcecie odegnać od siebie zło, to pomódlcie się do Archaniołów o pomoc, a w szczególności do Michała Archanioła, który ma moc odegnania złego. Wasza modlitwa w tedy zadziała mocniej niż którykolwiek z rytuałów Marii Duval.
  7. Sekret nr 6 – Tarot – Jak czytaliśmy w reklamie: “Ten sekret nie może być ujawniony”. Temu sekretowi poświęcono najwięcej stron, bo aż 25, lecz w rzeczywistości tylko 2. Jak tego dokonano? Właśnie tak:
    • Na trzech stronach zamieszczono tekst wstępny, który na stronie trzeciej zajmuje 1/3 kartki, zaś na pierwszej stronie ciurkiem wymieniono nazwy kart tarota (wielkie arkana), w jednej długiej kolumnie, bez żadnego opisu, same nazwy kart. Gdyby z tej jednej kolumny zrobić dwie, to automatycznie tekst by się przesunął w górę i z trzeciej strony wszedłby na drugą.
    • Na pozostałych 22 stronach umieszczono opis każdej karty w odpowiednim miejscu rozkładu. Nie przedstawiono żadnej głębszej analizy, tylko pojedyncze hasła. Już od kilku lat w sieci jest zamieszczony bardzo dobry opis tarota i wszystkich kart (małe i wielkie arkana), a także z opisem znaczenia w poszczególnym miejscu rozkładu, umieszczono ten opis w serwisie Taraka.

Powiązane artykuły:

Maria Duval “Moich sześć sekretów”(Recenzja), Oszustwa Marii Duval

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Autor: Jiddu Krishnamurti
Tytuł: Ty i Autorytety
Tytuł oryginału: The Path
Wydawnictwo: Pracownia Borgis
Ocena:

.

Drugą książką Jiddu Krishnamurti’ego, którą miałem okazje przeczytać jest “Ty i Autorytet”. Książka stanowi rozwinięcie i wyjaśnienie przekazu, jaki został zawarty w książce “Droga”.

W oryginalnym, angielskim wydaniu obie książki (“Droga” i “Ty i autorytety”), to tak naprawdę jedna książka pod tytułem: “The Path. The Star of the East”, która została wydana w 1924.

Sam tekst został spisany latem 1922 roku. Jako poemat pisany prozą przedstawiający alegoryczny opis samotnej wędrówki Ścieżką przez kolejne żywoty ku Wyzwoleniu.

Nie jest mi wiadomo dlaczego wydawca zdecydował się na rozdzielenie tej jednej publikacji na dwie niezależne pozycje. Czy skłoniły go do tego kwestie finansowe? Czy może znaczne różnice treści w obu tych częściach? A może chęć skłonienia czytelnika do sięgnięcia po tą właśnie książkę ze względu na niewielką objętość? Nie wiem.

Nie mniej przeczytanie “Ty i Autorytety” uważam za konieczność, jeśli wcześniej przeczytaliście “Drogę”. Książka ta jest napisana jak klasyczna nauka duchowa, ale bez sięgnięcia wcześniej po “Drogę”, wszystkie treści w niej zawarte mogą wydać się wam w częściowo niezrozumiałe, gdyż autor wielokrotnie odnosi się do treści zawartych we wcześniejszej książce.

Osobiście wolałbym kupić jednak jedną książkę, gdyż czytelnik, który o tym rozdzieleniu nie wie może się nieco pogubić. Ja sam “przypadkiem” nabyłem obie te książki w raz i przeczytałem w prawidłowej kolejności. Poza tym zamysł autora był jednoznaczny!

Daję tej książce ocenę 3. Jako przekazującą treść bardziej wprost. Duży minus natomiast stanowi jej oddzielenie, którego dokonał wydawca.

Powiązane artykuły:
Droga

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Uziemienie jest istotnym elementem rozwoju duchowego, a także medytacji. I choć umieszczam ten artykuł w dziale “Medytacje” to chciałbym w nim opisać całość tego procesu, nie ograniczonego tylko do tej części, jaką wykorzystujemy w medytacji.


Uziemienie (zwane również ugruntowaniem, ukorzenieniem, zakorzenieniem), analizując je z poziomu czakr jest procesem otwierania i umacniania czakry podstawy. Do funkcji czakry podstawy należy podtrzymywanie życia ciała fizycznego, myślenie realistyczne, dostarczanie do ciał subtelnych Udany – prany ziemi.

Obieg energii

W systemie energetycznym człowieka czakra podstawy jest pierwszą z głównych czakr. Jest umiejscowiona dokładnie pośrodku odległości między genitaliami a odbytem. Składa się z czterech mniejszych wirów zwróconych w dół.

Rys. 1. Muladhara – czakra podstawy.

Wchłania energię ziemi samodzielnie, a także z pomocą innych czakr zlokalizowanych w jej okolicach, a także za pomocą czakr umieszczonych na nogach, w szczególności zaś na stopach. Następnie częściowo “trawi” tą energię, tzn. rozbija na mniejsze globulki, przez co łatwiej jest przyswajalna dla wyższych czakr i część tej prany asymiluje dla siebie (odżywia się nią).

Poza wchłanianiem i trawieniem prany ziemi, kolejną istotną funkcją czakry podstawy i wszystkich podległych jej czakr jest usuwanie z ciała negatywnych energii.

Jednak nie zawsze tak jest. Procesy te mogą być w różnym stopniu zakłócone, a nawet w całości być nierealizowane, co skutkuje różnymi schorzeniami.

Kobiety/Mężczyźni

W przypadku rozwoju czakry podstawy, pomiędzy kobietami a mężczyznami występuje pewna dysproporcja. Ponieważ u kobiet czakra ta jest mocniej rozwinięta niż u mężczyzn. Ten stan rzeczy spowodowany jest koniecznością większego zasilenia ciała kobiety w pranę ziemi w okresie ciąży. Gdyż w tedy właśnie energia ta jest niezwykle potrzebna w procesie budowania ciała dziecka.

Ciąża to niezwykły czas dla kobiety, proces uziemienia jest w tedy silniejszy niż w jakimkolwiek innym okresie jej życia. Niedawno rozmawiałem z moją koleżanką, która podzieliła się ze mną tą radosną nowiną, iż z mężem spodziewają się dziecka. Opowiedziała mi o tym jak dusza dziecka weszła w nią aby połączyć się z komórką jajową, oraz o innych doznaniach związanych z ciążą. Jej opowieść uruchomiła moją pamięć poprzednich wcieleń, a dokładniej okresów kiedy to odradzałem się jako kobieta i doświadczałem tego cudownego stanu, a także mocniejszego uziemienia. Później, gdy na ten temat korespondowaliśmy opisałem jej jak odczuwałem całe to uziemienie i poniżej chciałbym zaprezentować wam ten fragment naszej korespondencji:

“Gdy jest się w ciąży następuje mocne ugruntowanie. To jest uczucie zagłębiania się, zapadania w bardzo miękkiej, ciepłej glinie. Czujesz się przy tym absolutnie bezpiecznie, spokojnie i pewnie. Czujesz ogromne wsparcie płynące od Matki Ziemi. To jest tak wielkie wsparcie, że czujesz jakbyś to nie tylko Ty była w ciąży z tym dzieckiem, ale również Matka Ziemia nosiła je w sobie razem z Tobą.”

Ugruntowanie a Psychika

Ugruntowanie to nie tylko zmiana intensywności przepływu energii w ciałach subtelnych. Czakry to ośrodki energii psychofizycznej i wszelkie zmiany w nich wywołują nie tylko skutek fizyczny, ale również mają swe odzwierciedlenie w psychice i zachowaniu człowieka.

Zakorzenienie wywołuje następujące skutki:

  • wzrost poczucia bezpieczeństwa – pewniej stąpamy po ziemi – nie tylko dosłownie, ale też w przenośni,
  • lepszą koncentracje – łatwiej jest się skupić na konkretnych rzeczach,
  • wzrost aktywności – gdyż mamy więcej energii,
  • wzrost samooceny – czujemy, że możemy na sobie polegać,
  • myślenie realistyczne – czakra podstawy jest ośrodkiem odpowiedzialnym za tę funkcję myślową,
  • myślenie materialistyczne,
  • dbałość o ciało,
  • wzrasta odporność na depresje,

Część z tych zmian jest związana również  z innymi czakrami, gdyż w system czakr jest tak skonstruowany, aby w momencie gorszej pracy jednej z nich inna mogła ją chwilowo odciążyć. Jednak zdolność wchłaniania prany ziemi ma tylko czakra podstawy.

Uziemienie a Rozwój Duchowy

Przez wszystkie lata mojego rozwoju duchowego obserwowałem pewien trend, dotyczący osób zajmujących się tym tematem, otóż przeżywały pewien cykl zachowań;

  1. pierwszym etapem był okres fascynacji i wzmożonego zainteresowania tym tematem,
  2. następnie praktykowanie różnych technik, np. joga, reiki, regresing i inne,
  3. potem przychodziła faza pewnego znudzenia tematem i poczucie, że to nic nie daje,
  4. a następnie rezygnacja z uczestnictwa w zajęciach, ucinanie kontaktów z osobami, które poznała się przy okazji i zajęcie się swoimi czysto materialnymi sprawami.

W pierwszej fazie najczęściej znajdowały się osoby, które doświadczały różnych niemiłych sytuacji, nierzadko bardzo dramatycznych i poprzez rozwój duchowy próbowały sobie pomóc. Czerpały wiedzę duchową z różnych źródeł i powoli zaczynały skłaniać się do wyboru jakiejś konkretnej metody i/lub grupy rozwoju.

Tak powoli przechodziły do fazy drugiej, w której znajdywały różne grupy rozwoju duchowego, związane z reiki, jogą, regresingiem itd., wybierały jedną z nich i rozpoczynały praktyki przez nie oferowane. W miarę swoich możliwości finansowych i determinacji osoby te korzystały z więcej niż jednej metody. Dawały one mniejsze lub większe skutki.

Po pewnym czasie, te osoby zauważały, że pewne rzeczy w ich życiu poprawiły się na plus bardziej, inne mniej, jeszcze inne były jak były, a pewna grupa ich problemów ma tendencje do pogłębiania się. Rodziło to pewne rozczarowanie do metody i/lub rozwoju duchowego. Czasami dochodziły również personalne problemy z prowadzącymi zajęcia i/lub innymi uczestnikami tych że kursów. I powoli taka osoba skłaniała się do stwierdzenia, ze to jej nic nie daje.

A to w prosty sposób prowadziło do zerwania kontaktów z danym środowiskiem osób zajmujących się rozwojem duchowym i metodą przez nie stosowaną, czasami nawet całkowitym zaprzeczeniem swojego rozwoju duchowego. Po czym osoby te skupiały się tylko na swoim materialnym życiu.

Oczywiście ten schemat nie dotyczy wszystkich osób zajmujących się rozwojem duchowym, tylko pewnej części z nich. Nie mniej jest to zauważalny trend.

Wgryzając się jednak głębiej w temat, poznając takie osoby i sam obserwując swój rozwój dostrzegam pewne prawidłowości, które skłaniają mnie do postawienia tezy, iż te osoby w trakcie swego rozwoju zaniedbały rozwój swych dolnych czakr.

O ile joga jest w miarę zrównoważonym systemem rozwoju, to inne metody powodują jednak większy rozwój górnych czakr. Nie należy się temu dziwić, gdyż górne czakry są bardziej podatne na praktyki rozwoju duchowego niż dolne. Przez pewien czas może wystąpić taka dysharmonia, ale utrzymywanie jej na dłuższą metę jest bardzo szkodliwe, gdyż może doprowadzić do nierealistycznego podejścia do życia, a w skrajnych przypadkach do utraty zupełnie kontaktu z rzeczywistością.

W Reiki już na pierwszym stopniu instruuje się adeptów, że ta energia silniej działa na górne czakry a słabiej na dolne, choć ze zgrozą muszę to powiedzieć, że niestety nie wszyscy mistrzowie o tym mówią. W pozostałych systemach bywa z tym różnie. Dobry, doświadczony nauczyciel duchowy powinien dostrzec i uświadomić swego ucznia co robi źle jeśli sam tego nie zauważa. Praktyka częściej jest taka, że póki uczeń płaci za zajęcia to znaczy, że nie ma problemu. A takie podejście mści się tak jak opisałem to wyżej.

Nie mniejszym błędem mistrzów duchowych jest odwracanie uwagi swych uczniów od energii ziemi. Namawiają na otwieranie się tylko i wyłącznie na wibracje duchowe-boskie, gdyż tylko one są najczystsze i najwyższej jakości, zupełnie nie wspominając o energii ziemi lub pomniejszając jej znaczenie. Wszechświat jest pełen różnych energii, które są nie mniej czyste i nie mniej potrzebne w rozwoju, a nawet nie cały wszechświat, skupmy się tylko na naszej planecie. Na Ziemi występuje wiele czystych i wspaniałych energii – żywiołów, przyrody, miejsc mocy itd. Schodząc na ten świat, odradzając się na Ziemi, przybywamy tu aby doświadczyć tych właśnie energii i wykorzystać je w swoim rozwoju. Dlatego jest to wielki błąd, odciągać ludzi od tychże energii.

Praktyka

Teraz, gdy wiemy jak istotnym elementem rozwoju duchowego jest uziemienie, możemy spokojnie przejść do zajęcia się praktykami ukorzeniającymi, których nie brakuje. Oto one:

Wizualizacje:

  • zapuszczanie korzeni – wizualizujemy sobie jak z czakry podstawy i czakr podeszwowych wyrastają korzenie, które wrastają w ziemię, głęboko, aż do samego jej jądra,
  • korzenie oplatające stopy – wizualizujemy sobie jak z wnętrza ziemi wyrastają korzenie, które oplatają stopy,
  • wizualizacja drzewa – wizualizujemy sobie, że jesteśmy drzewem, z nóg wyrastają  korzenie, a z rąk gałęzie.

Afirmacje:

  1. Do praktyki uziemienia możemy również włączyć afirmacje, oto kilka przykładowych:
    • Ja, …(tu wstaw swoje imię), otwieram się na energię ziemi.
    • Ja, …(tu wstaw swoje imię), otwieram się na miłość do Ziemi.
    • Ja, …(tu wstaw swoje imię), otwieram się na związek z przyrodą.
    • To dla mnie, …(tu wstaw swoje imię), bezpieczne, korzystne i przyjemne, gdy otwieram się na kontakt z Ziemią.
    • To dla mnie, …(tu wstaw swoje imię), bezpieczne, korzystne i przyjemne, gdy otwieram się na energię ziemi.
    • Ja, …(tu wstaw swoje imię), uświadamiam sobie jak korzystna jest dla mnie energia ziemi i pozwalam sobie na jej swobodne asymilowanie.
    • Jestem jednym z Tobą. (kierując naszą uwagę i wzrok na Ziemię)
  2. A także jedna fajna afirmacja, którą znalazłem na forum http://www.reiki.jun.pl/viewtopic.php?t=195 :
    • Z każdym mym krokiem odnawiam mój związek z Ziemią, z każdym mym oddechem odnawiam mój związek z Bogiem. (później wrócę jeszcze do tej afirmacji)

Formy fizyczne ugruntowania

  1. Oprócz wyżej wymienionych technik istotny jest też fizyczny kontakt z naturą, który możemy realizować poprzez m. in. spacer boso, bieganie, jogę, plewienie ogródka, wypad do lasu, zabawy z ziemią/piaskiem, lepienie z gliny, hodowla roślin, dotknięcie rękami i stopami ziemi, czy choćby zwykłe sprzątanie domu;)
  2. Do form fizycznych pracy z tematem uziemienia należy również dbałość o ciało fizyczne. Dbałość o higienę osobistą, ćwiczenia, prawidłowe odżywianie zdrowym jedzeniem, a także ubranie, które jest wygodne, ale i też modne (moje niedawne odkrycie;) ). To, że się rozwijamy duchowo wcale nie zwalnia nas z obowiązku dbania o to by nasze odzienie było estetyczne. Ono owszem, może być proste (jak np. Sai Baby), ale zawsze eleganckie;).

Powyższe formy gruntowania w większości wydawać się wam mogą banalne, jednak są ogromnie skuteczne. Zastanówmy się również nad tym jak często o nich zapominamy??? A samo gruntowanie w swej istocie sprowadza się do wyrażenia życzenia nawiązaniu kontaktu z Ziemią i otworzeniu się na niego.

Medytacja

Po przyjęciu właściwej postawy i zrelaksowaniu się w przygotowaniu do medytacji kolejnym istotnym krokiem jest właśnie uziemienie. Możemy je wykonać poprzez jedną z wyżej wymienionych technik lub wykonywać tzw. medytację w ruchu. Możemy również najzwyklej w świecie medytować na łonie natury;).

Zakorzenienie w czasie medytacji pozwala nam łatwiej utrzymać świadomość tu i teraz, a przez to wynieść więcej korzyści z medytacji, łatwiej też wejść w stan medytacji.

Efekty

Skutki uziemienia są różnorakie. Od poprawy zdrowia, samopoczucia, poprzez poprawę warunków materialno-bytowych, a skończywszy na wzroście mocy urzeczywistnienia.

Gdy zacząłem pracę z tematem gruntowania, efekty choć minimalne, zaczęły być stopniowo zauważalne, jako poprawa koncentracji, samopoczucia, wzrost samodyscypliny. Potem trafiłem na wcześniej zasygnalizowaną afirmację. Wcześniej choć dość intensywnie korzystałem z różnych technik rozwoju duchowego i w różnych analizach moje zdolności były dość wysoko klasyfikowane, a także rozwój moich czakr (głownie górnych), to nie specjalnie przynosiło to efekty. Owszem zdarzały się sny wizyjne, a także spontaniczne wizje na jawie, wyostrzyła intuicja i pojawiły się zdolności jasnoczucia, były one znacznie wyższe niż u zwykłych ludzi nierozwijających tych zdolności i niezajmujących się tematem rozwoju duchowego, ale bez rewelacji. A po trzech dniach pracy z afirmacją “Z każdym mym krokiem…” miałem sen, który chciałbym wam tu opisać.

“Śniło mi się iż byłem na indiańskiej uroczystości, inicjacji młodego chłopaka w mężczyznę, stałem z boku i obserwowałem cały rytuał. Wszyscy stali dookoła ogniska, ja również patrzyłem się na nie. Po chwili poczułem się dość dziwnie, zauważyłem dziwne plamy i pęcherze na moim ciele, które szybko, na prawym ramieniu przybrały kształt, jakby ktoś wcześniej przyciskał mi do niego sito zrobione z grubej siatki. Skóra puchła w tym miejscu jeszcze bardziej i przyjęła dziwny kształt. Podszedłem do szamana i spytałem się co się dzieje, co to znaczy, on popatrzył na moje ramie i powiedział że to moje zwierze mocy mi się objawiło – orlica. Gdy wypowiedział te słowa nastąpiła chwilowa zmiana wizji, zobaczyłem szybującego w przestworzach orła, a gdy ten obraz znikł i znów popatrzyłem na swoje ramię, skóra na tych pęcherzach zabarwiła się i wyglądało to rzeczywiście jak obrazek orła wykonany przez Indian z różnobarwnych koralików. Tak o to poznałem moje zwierze mocy.”

Po tym śnie, za każdym razem gdy pracowałem z tą afirmacją śniły mi się sny wizyjne, dotyczące mojego rozwoju.

Powiązane artykuły:

Relaksacja, Postawa, Spacer boso

Literatura:

http://www.reiki.jun.pl/viewtopic.php?t=195

Choa Kok Sui, “Praniczne uzdrawianie kolorami”, przekład z języka angielskiego Sławomir Bubicz, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1993

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.