You are currently browsing the monthly archive for styczeń 2008.

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Każdego dnia uświadamiam sobie korzyści jakie płyną z praktyki afirmowania i że jestem ich godzien. Uświadamiam sobie, że afirmacje są dla mnie bezpieczne, przyjemne, korzystne, łatwe i skuteczne.

Lubię afirmować, lubię pisać afirmacje, powtarzać je, śpiewać i wykonywać je w każdy inny sposób, który jest dla mnie przyjemny. Zawsze mam na to czas, dogodne warunki i odpowiednie środki. Zauważam, że hałas, ruch, cudze rozmowy, czy inne zdarzenia wokół mnie nie przeszkadzają mi w afirmowaniu. Zauważam, że nie mają one wpływu na moje afirmacje i ich skuteczność.

Koncentracja na afirmacjach jest dla mnie miła, atrakcyjna, bez wysiłkowa i przyjemna. Dobrze się bawię, gdy koncentruję się na afirmacjach. Nawet gdy wokół mnie jest hałas i ruch przychodzi mi to bez wysiłku.

Afirmując jestem tu i teraz, jestem świadomy tego, że afirmuję, i tego co dzieje się ze mną w czasie afirmowania, wszelkich zmian energetycznych.

Gdy afirmuję, robię to z serdecznością i ciepłem wobec siebie i innych. Każdą moją afirmacje przepełnia Miłość. Pozwalam sobie na odczuwanie ciepła i rozluźnienia w ciele zawsze gdy afirmuję. Pozwalam sobie na odczuwanie Miłości i uświadamiam sobie, że gdy afirmuję, afirmuje Bóg we mnie.

Z łatwością uwalniam się od wszelkich programów sabotujących realizację moich afirmacji. Uwalniam się od presji i opinii mego otoczenia na temat afirmacji, ich słuszności i realizacji. Uwalniam się od mych własnych przekonań i wątpliwości na temat afirmacji oraz ślubowań wyrzeczenia się Moc Afirmacji. Uwalniam się od wszelkich pierwotnych intencji, na których bazowały te wzorce i uświadamiam sobie słuszność i skuteczność tej praktyki, jak i moją Moc Afirmacji.

Zawsze wybieram najkorzystniejsze dla mnie afirmacje, zgodne z Najwyższym Dobrem moim i innych. Przychodzi mi to z łatwością i bez wysiłku. Otwieram się na intuicyjne prowadzenie przy doborze najkorzystniejszych, dla mnie i innych, afirmacji.

Każda moja afirmacja z przeszłości i przyszłości, przy każdym powtórzeniu jej, będzie realizować się z jeszcze większą Mocą Boga. Uświadamiam sobie, że każdą moją afirmację, zgodną z Najwyższym Dobrem moim i innych, wspiera Bóg swą Miłością, Mądrością i Mocą.

Jestem gotowy na wszelkie zmiany jakie zaistnieją we mnie, w mojej świadomości i w moim otoczeniu w wyniku afirmowania. Jestem gotowy na przyjęcie wszelkich pozytywnych skutków moich afirmacji, tych spodziewanych, jak i tych, które przerastają moje wyobrażenia na ten temat.

Autor: Bartłomiej Jankiewicz
Copyright – Prawa Autorskie

Jedną z najbardziej elektryzujących kwestii w środowisku reikowców jest kwestia symboli, ich stosowania, tajności i pochodzenia. Różne linie Reiki i pseudo-Reiki (patrz art. Reiki – boczne linie reiki) balansują pomiędzy dwoma skrajnymi poglądami na ich temat. Jedni są fascynatami symboli, drudzy zaś traktują je tylko jako ciekawostkę historyczną.

Historia zastosowania symboli w systemie reiki sięga samych jego początków. Zostały one wprowadzone przez dr Mikao Usui, twórcę tegoż systemu. Ich celem była pomoc uczniom w początkowym okresie pracy z energią reiki.

Pierwotny zestaw symboli obejmował cztery symbole, z których trzy były przekazywane uczniom IIo Reiki, a czwarty symbol, był symbolem mistrzowskim, przekazywanym na kursie IIIo. Często w opisach historii tych symboli podaje się błędnie, iż były to te same symbole, które przekazał swym uczniom Jezus. Jest to oczywista nie prawda gdyż już na pierwszy rzut oka widać, że symbole te oparte są o tradycje japońską, ich mantry są japońsko-chińskie. A skąd Jezus mógł znać kulturę i język jaki będzie panować w Japonii prawie 1900 lat po Jego śmierci?

W tradycyjnej szkole reiki Usui Reiki Ryoho, symbole te naucza się tylko ze względów historycznych. W tradycji od Chujiro Hayashi (Hayashi ReiKi Kenkyukai), do tych symboli przykłada się dużo większą wagę. Podobnie jest w linii Usui Shiki Ryoho, od pani Hawayo Takata. Jednak we wszystkich wyżej wymienionych tradycjach stosuje się tylko cztery symbole, tak jak wyżej zostało to opisane.

Z kolei w tradycji pochodzącej od pani Barbary Weber-Rey do pracy z symbolami przykłada się jeszcze większą wagę. Poszerzyła Ona zresztą katalog używanych symboli o osiem, które przekazywane są podczas kursów IIo specjalistycznego, i dwa, które są nauczane na seminariach IIIo.

Od tego momentu na świecie pojawiło się wiele szkół, które oferuje kursy, na których można poznać różne nowe symbole, niektóre linie jak Shamballa Reiki, nauczają ponad setki symboli (system Shambala Reiki zawiera dokładnie 352 symbole).

Pierwszym celem z jakim symbole zostały wprowadzone była pomoc w koncentracji. Gdyż często na początku uczniowie nie mogli sobie poradzić z koncentracją na samej tylko energii. Podstawowe 4 symbole Reiki mają ogólne zastosowanie, natomiast symbole włączone do systemu Reiki przez Barbare Weber-Rey mają działanie specjalistyczne. Działają jak cewki i filtry, przepuszczające tylko wybraną wibrację, z całego spektrum. Działają również jak soczewka, skupiająca światło w jednym punkcie. Mają przez to bardzo dużą siłę działania i stosowanie ich bezmyślnie może wyrządzić krzywdę. Tak jak w poniższym przypadku:

Mała dziewczynka znalazła w książce o Reiki, swoich rodziców, symbole reiki i zaczęła je sobie malować. Po kilku dniach tej zabawy zaczęła się dziwnie zachowywać, zaniepokojeni rodzice poszli z nią do znajomego Mistrza Reiki. Jak się okazało pod wpływem symboli coś jej się tam pootwierało i dla tego zaczęła tak dziwnie się zachowywać. Dopiero po terapii powróciła do normalnego funkcjonowania.

Dla tego też symbole w Reiki nie powinny być tak łatwo dostępne, z drugiej zaś strony, nie powinny stanowić one aż tak wielkiej tajemnicy tak jak wielu mistrzów podchodzi do nich z niemal rytualnym namaszczeniem. Za utrzymaniem względnej tajności tych symboli nie powinny leżeć pobudki typu dowartościowywanie się faktem, że ja znam symbole a ty nie lub inne podobne, lecz świadomość jak wielkie za tymi symbolami idą energię i że osoby nie wtajemniczone mogą za ich pomocą wyrządzić sobie krzywdę. Po prostu dziecku do ręki zapałek się nie daje i tyle :P .

Poza bezmyślnym użyciem symboli ważną kwestią jest też ich jakość, tak wielka ich mnogość w różnych systemach nie zawsze idzie w parze z ich pozytywnym oddziaływaniem. Nierzadkim przypadkiem jest, iż podczas inicjacji osobie inicjowanej ukazują się jakieś symbole, są z to jej własne symbole, które stosowała podczas uzdrawiania energią reiki w jednym z poprzednich swych wcieleń (choć najprawdopodobniej do określenia tej energii w tedy nie używała nazwy Reiki). Często jednak symbole stosowane w różnych systemach są podyktowane przez istoty astralne i w tedy ich jakość jest wysoce wątpliwa.

Ze znanych mi symboli różnych systemów wynika, że najczęściej tylko jeden, dwa rzadko trzy symbole stanowią same w sobie realną wartość i pomoc w uzdrawianiu, reszta natomiast ma za zadanie zamanipulować energią osoby rzekomo uzdrawianej.

Reasumując tworzenie nowych stopni i linii przekazu tylko dla tego, że “odkryłem dwa nowe, silne symbole” jest dla mnie trochę śmieszne. Ale jeśli kogoś urządza zapłacenie za te dwa symbole takiej ceny to proszę bardzo, zachłanność na wiedzę i moc mistrza nie jest wynalazkiem nowym w dziejach ludzkości. I tak najważniejsza w systemie Reiki jest energia i jej działanie, symbole stanowią dla nas tylko pomoc. Doskonale ich stosowanie opisał japoński nauczyciel Reiki Hiroshi Doi:

“Symbole są jak dodatkowe kółka przy rowerze. Na początku ułatwiają jazdę, ale z czasem zaczynają przeszkadzać. Kiedy możesz jechać bez nich – odrzuć je”.

Powiązane artykuły:
Reiki – boczne linie reiki

Literatura:
dr Stefan Bukowski, Reiki Narzędzie Mocy Mistrza Terapia Przez Dotyk, Studio Astropsychologii, Białystok 2002
J. Filip Fronczak http://reiki.org.pl/UsuiReiKiRyoho/index.html
J. Filip Fronczak http://reiki.org.pl/Hikkei/OkuDen/index.html